Moje bieganie   Moje książki    LA-Statystyka   Kalkulator

 

Aktualności

O sobie

Notatki

1972-1979

1980-1984

1985-1989

1990-1999

2000-2004

2005

2006

2007

2008

Galeria

Linki

Kontakt



Moi sponsorzy:

Powerade

brooks



 

MOJE KSIĄŻKI

Dostępne w sprzedaży:

"Biegiem
przez życie"
III wyd. 2010



"Maraton"






31.08.-5.09.: Zapraszam biegaczy - i nie tylko - na cykl spotkań, których tematem będzie nawadnianie organizmu, a które odbędą się w następujacych miastach:

31.08. Poznań - Plac Wolności (13-19)
1.09. Wrocław - CH Magnolia (13-19)
2.09. Kraków - Galeria Kazimierz (13-19)
3.09. Warszawa - Plac Konstytucji (13-19)
4.09. Łódź - Manufaktura (12-18)
5.09. Gdynia - Skwer Kościuszki (12-18)

Do zobaczenia :)



29.08. Szczecin: 31. Szczeciński Półmaraton Gryfa





Rekordowa frekwencja i dużo rekordów życiowych, to niewątpliwy dorobek tej edycji biegu. Więcej...



7.08. Karkonosze: II Maraton Karkonoski



300 miejsc w rywalizacji na trasie Szrenica-Śnieżka-Szrenica wykupione zostały w kilka godzin. I nie dziwota, bo trasa jest urokliwa jak mało która na świecie! Cóż - tuż przed startem zdecydowano, by maraton skrócić do półmaratonu (nawrót już przy Odrodzeniu), bo trwająca przez cały czas ulewa (a momentami burza z piorunami) czyniła bieg niebezpiecznym. Nie zatykające dech w piersiach podbiegi, ani strome zbiegi po kamieniach, ale woda lejąca się z nieba spowodowała, że dokonano cięcia dystansu. I słusznie, bo... zdrowie najważniejsze. Więcej...



31.07. Barcelona: Marcin Lewandowski mistrzem Europy w biegu na 800 m :)))



To zdjęcie Marcina i jego trenera-brata Tomka przesłane do mnie z Barcelony.
Jedno jest pewne - ten medal to ogromny krok naprzód w kierunku medalu... olimpijskiego w Londynie, za dwa lata. Trzymamy kciuki :)))



20.04. Von Luther zum Papst - Od Lutra do Papieża : Zwiedzanie Rzymu



Jeden dzień na zwiedzanie Rzymu to zdecydowanie za mało. Ale jeśli się biegnie, wtedy można zobaczyć duuużo więcej.
Tą aleją - tuż przy Colloseum - biegłem 25 lat temu, podczas Pucharu Europy. Po upływie ćwierć wieku znów tędy pobiegłem. Więcej...



19.04. Von Luther zum Papst - Od Lutra do Papieża : Etap Orvieto - Rzym



Rzym zdobyty! Na Placu św. Piotra z bokserskim mistrzem Niemiec w wadze ciężkiej - Timo Hoffmannem. Więcej...



18.04. Von Luther zum Papst - Od Lutra do Papieża : Etap Siena - Orvieto



Ciekawy, górzysty etap i znów fantastyczne miasto do zwiedzania - Orvieto. Więcej...



15.05. Szczecin: Joker ukończył rok



Czyż nie piękny? Oto krótki przegląd jego rocznego rozwoju. Więcej...



9.05. Szczecin: Polska Biega i GP Szczecina



W Szczecinie "Polska Biegała" na trzech imprezach. Ja wziąłem udział w biegu łączącym akcję Polska Biega z Grand Prix Szczecina. Dość niespodziewanie zająłem miejsce tuż za podium, z wynikiem o 6 sekund lepszym, niż przed rokiem.
W imprezie wzięło udział wielu moich byłych i obecnych podopiecznych. Na zdjęciu - z Pawłem Balcerkiem (kiedyś Barlinek, teraz Szczecin), którego prowadziłem w latach jego studiowania na Akademii Rolniczej w latach 90. Więcej...



17.04. Von Luther zum Papst - Od Lutra do Papieża : Etap Modena - Siena



Wprawdzie od rana walczyliśmy z ciemnościami (start już o 5:30) i z deszczem, ale za to potem znów podziwialiśmy wspaniałe widoki na trasie. A Siena - meta tego etapu, okazała się przepiękna. Na zdjęciu wraz z Mathiassem i Danielem na rynku w Sienie w pozycji startowej do... kolacji ;) Więcej...



16.04. Von Luther zum Papst - Od Lutra do Papieża : Etap Werona - Modena



Trasa tego etapu była najnudniejsza - krajobrazy już nie tak ciekawe. Przeurocze krajobrazy alpejskie mieliśmy jednak za sobą. Teraz czekałem na konfrontację z Apeninami. Więcej...



15.04. Von Luther zum Papst - Od Lutra do Papieża : Etap Bolzano - Werona



Werona = Romeo i Julia. Oczywiście byłem w tym najsłynniejszym w tym mieście miejscu. Pod balkonem stoi pomnik Julii. W oczy rzucają się jej "wytarte" piersi. Mówią, że ich dotknięcie gwarantuje szczęście - nie tylko w miłości - więc chętnych do ich "potrzymania" nie brakuje. ;)
Że co? Że trzymam rękę na jej tyłku, a nie piersi? Spokojnie, co się odwlecze, to nie uciecze :) Więcej...



25.04. Kraków: IX Cracovia Maraton




Nie ma radości na naszych twarzach, mimo drugiego miejsca. Bo nie tak miało być. Plany przedstartowe zakładały pokonanie bariery 2:35:00 (miejsce nie było istotne), ale przy tak silnym wietrze (i braku wsparcia w postaci grupki pecemakerów) było to zadanie nieosiągalne. Już po 10 km trzeba było je zweryfikować - walczyć o zwycięstwo (Agnieszka biegła wtedy na czwartym miejscu - za dwiema Etiopkami i Rosjanką). Było blisko, gdyż po wyprzedzeniu do półmetka jednej z Etiopek i Rosjanki, na 30 km brakowało jej już do prowadzącej ledwie około minuty. Niestety, na Błoniach silny wiatr odebrał jej resztki sił i ochotę do walki, więc pozostało utrzymać drugie miejsce.
Czas 2:39:15 ani Agnieszki, ani mnie nie zadowala, ale... jesienią w Berlinie będzie lepiej. Duuużo lepiej. Przynajmniej czasowo, bo wygrać raczej nie da rady ;)
Cz. 1....... Cz. 2.



14.04. Von Luther zum Papst - Od Lutra do Papieża : Etap Reschen - Bolzano



Z wysokości 1 500 m npm. (tak wysoko leży Reschen) zbiegamy w dół przepięknymi dolinami do Bolzano (na zdjęciu - na rynku w Bolzano). To tereny południowego Tyrolu.
Ciekawostką jest fakt, że we włoskim Reschen mówi się po niemiecku i wszystkie napisy informacyjne są najpierw po niemiecku, a dopiero niżej po włosku. W Bolzano połowa tablic jest najpierw po niemiecku, zaś połowa najpierw po włosku. Dopiero na południe od Bolzano przewagę zdobywa język włoski. Cóż - od historii tak szybko się nie ucieknie... Więcej...



13.04. Von Luther zum Papst - Od Lutra do Papieża : Etap Garmisch-Partenkirchen - Reschen



Z Ga-Pa biegniemy do włoskiego Reschen, gdzie stoi ta słynna wieża kościelna. Więcej...



12.04. Von Luther zum Papst - Od Lutra do Papieża : Etap Augsburg - Garmisch-Partenkirchen



25-osobowa sztafeta biegowa z Magdeburga do Rzymu wyruszyła na prawie 2000-kilometrową trasę w poniedziałek wielkanocny, ale ja z uwagi na nawał pracy mogłem dołączyć do teamu dopiero w niedzielę - 11 kwietnia. Dojechałem więc pociągiem do Augsburga, skąd rozpocząłem swoją biegową przygodę prowadzącą przez Alpy i Apeniny.
Oto fotoreportaż z etapu Augsburg - Garmisch-Partenkirchen. Więcej...




Rozmowa ze mną w radiu Tok FM. Zapraszam, ale uprzedzam, że trwa ponad 40 minut :) Tok FM



28.03. Warszawa: 5. Carrefour Półmaraton Warszawski



Fantastyczna atmosfera imprezy, ale przede wszystkim wspaniała rywalizacja na trasie, okraszona dłuuugo oczekiwanym, ale przed imprezą zapowiadanym, rekordem Polski kobiet w wykonaniu Karoliny JARZYŃSKIEJ (1:11:37).
Brawa dla Karoliny, ale brawa też dla Marcina CHABOWSKIEGO, za emocjonującą walkę z rywalami - nie tylko krajowymi, i obiecujący wynik (1:03:01). Więcej...



21.03. Szczecin: Przełajowe Mistrzostwa Szczecina - STRABAG 2010



Tradycyjna impreza - tradycyjnie dobrze zorganizowana - tradycyjnie z licznymi nagrodami. Bo tradycja to rzecz święta ;) Więcej...



Posłuchać warto: Amy MacDonald



Zajefajna ;) You Tube: Amy MacDonald - "Troubled Soul"



13.03. Poznań: VI Maniacka Dziesiątka




Szósty bieg - kolejny rekord frekwencji. Tym razem bieg ukończyło 1237 uczestników. Pogoda - kiepska dla kibiców (strasznie zmarzłem!), ale znakomita dla biegaczy - bardzo pomogła w poprawianiu rekordów życiowych, których był cały wysyp. Zaimponował zwycięzca - nowy rekordzista trasy - Michał Kaczmarek (29:28) oraz kobiety, których aż cztery zmieściły się w przedziale 35:00-35:19 (brawo Karolina!). Więcej...



14.02. Szczecin: Bieg ciągły



Zima nie ustępuje biegaczom. Cóż, trzeba iść na lekkie ustępstwa wobec niej ;))) Więcej...



24.01. Las Palmas/Gran Canaria: Maraton na Kanarach



Szczecinianie stanowili największą część z grupy Polaków, którzy wystartowali w maratonie na Wyspach Kanaryjskich.
Oto fotorelacja, którą przesłała debiutująca na tym dystansie Ela PANASZEK (REMONDIS Szczecin). Debiut był ze wszech miar udany - 4 godziny i 45 minut było spełnieniem jej marzeń. Więcej...



Posłuchać warto: Lao Che



POMOCY!!! Ma ktoś szczepionkę na LAO CHE, bo nie mogę się z nich wyleczyć? - napisał jeden z internautów w komentarzu pod ich ostatnim przebojem "Czas". Ja chyba też jej potrzebuję. You Tube: Lao Che - "Czas"
A swoją drogą już ich wcześniejsze You Tube: Lao Che - "Hydropiekłowstąpienie" wywoływało u mnie dreszcze na skórze.
Lao Che to niewątpliwie największa nadzieja polskiej muzyki - nie tylko alternatywnej.



KRYNICA 4-6.06.2010, Festiwal Biegowy Forum Ekonomicznego



Przy okazji Forum Ekonomicznego, które od lat odbywa się w Krynicy (tej górskiej, koło Nowego Sącza), rodzi się nowa tradycja - z bieganiem w tle. Więcej...



27.01. Szczecin: Przy kawie i pączkach o treningowych bolączkach ;)



W szczecińskim salonie RBF Sport (ul. Jagiellońska 4) spotkałem się z grupą biegaczy, by podyskutować o ich treningowych problemach i nadziejach. Dwugodzinne spotkanie minęło w miłej, a co ważniejsze, w twórczej atmosferze :))) Więcej...



23.01. godz. 8:50, Szczecin: Zima w Szczecinie, najcieplejszym mieście w Polsce ;)



Dawno już w Szczecinie nie biegałem przy tak niskiej temperaturze. Niska nie znaczy jednak za niska, bo nie ma temperatury za niskiej, by zupełnie zrezygnować z biegania. Ba - to przecież super okazja do hartowania organizmu "na stal"!
W planie naszej 7-osobowej grupy była dzisiaj siła biegowa (część tylko skipy, a część skipy z wieloskokiem), poprzedzona spokojnym 13-kilometrowym rozbieganiem. Melduję wykonanie zadania ;)
Bo kto przestrzega podstawowych zasad bezpieczeństwa, temu tak niska temperatura nie przeszkadza... Więcej...



BIEGANIE/grudzień 2009: Wywiad z Agnieszką GORTEL





To lektura obowiązkowa zwłaszcza dla tych, którzy mówią, że w nawale codziennych obowiązków nie mają czasu na trening. Miłego czytania ;) Więcej...



1.01.2010 Australia: Kembla Joggers Hangover Handicap



Tradycyjnie Nowy Rok zaczynam relacją z Antypodów Witka KRAJEWSKIEGO (na zdjęciu w środku, wraz z Andrzejem i Paulem):
Witam,
zgodnie z obietnicą, wysyłam reportaż z biegu Kembla Joggers Hangover Handicap. Bieg odbył się 1 stycznia 2010 roku o godz 4 po południu. Trasa przebiegała w malowniczym lesie, bez ruchu samochodowego - śliczna okolica. Temperatura tego dnia wynosiła +35 stopni, wcale nie Fahrenheita - Celsjusza. Bo u nas środek lata ;))) More...



13.12. Dallas (USA): Dallas White Rock Marathon



Łodzianin Adam SARZYŃSKI dotrzymał obietnicy i przysłał mi relację z maratonu w Dallas.
Witam Panie Jerzy!
14 sierpnia 2009 r. przed maratonem Solidarności rozmawiałem z Panem o biegu maratońskim w Dallas. Poprosił mnie Pan wówczas o przysłanie relacji i zdjęć z biegu, a szczególnie z miejsca zabójstwa prezydenta Kennedy'ego.
Oto moja relacja: Więcej...



Kenia: Przygody Marcina i Tomka na Czarnym Lądzie



Ten po Lewej - czyli, po prawej - to nie filmowy Tarzan (choć podobny), ale "Lewy", czyli policzanin Marcin Lewandowski, czołowy 800-metrowiec świata, wśród kenijskich tubylców.
Marcin pod okiem trenera-brata Tomka w kraju największych mistrzów biegów średnich i długich realizuje zadania treningowe przed sezonem 2010. Właśnie otrzymałem od nich maila z pozdrowieniami i kilkoma zdjęciami, z zaproszeniem do odwiedzenia witryny, gdzie zamieszczana jest ciekawa relacja z tego pobytu. Zapraszam i Was! Więcej...



Rok 1989, czyli 20 lat temu - po nieudanej kwalifikacji olimpijskiej do Seulu - był rokiem "obcinania kuponów" z mojej maratońskiej formy. Wystartowałem wtedy na tym dystansie aż 6-krotnie, co było początkiem końca mojej wyczynowej kariery. Oto szósty - ostatni z nich:

3.12.1989 Fukuoka:
24. Fukuoka International Open Marathon Championship,
15. miejsce - 2:17:39




To jeden z najbardziej prestiżowych maratonów na świecie. Prawo startu ma tylko zaproszona elita.
Ciekawostka - na ostatnim - 85. miejscu - dobiegł (a raczej dotruchtał) Meksykanin Salvador Garcia, który uzyskał wynik 2:44:18. Jego rekord życiowy wynosił 2:10:47 (z wygranego wiosną maratonu w New Jersey). Od połowy dystansu truchtał jednak tylko pokonując dwie ostatnie piątki powyżej 26 minut! Pewnie musiał dobiec do mety, by otrzymać zakontraktowane startowe? A może chciał - chociaż raz w karierze - być na mecie ostatni? Mi się to nigdy nie udało, a jemu owszem. I to w słynnej Fukuoce ;) Więcej...



Posłuchać warto: Tomasz Karolak



Nie oglądam w telewizji seriali, nie oglądam więc także "39 i pół". Nie znałem "Zabiorę cię właśnie tam", ani w wykonaniu KANCELARII, ani covera Karolaka. Szymon mi to przesłał 2 tygodnie temu. I... przyczepiło się, jak rzep psiego ogona. Bo jest SUUUPER. Polecam :)))
You Tube: Tomasz Karolak - "Zabiorę cie właśnie tam"



11.11. Warszawa: Bieg Niepodległości



.



Agnieszka GORTEL z czasem 34:44 zwyciężyła podczas prestiżowego Biegu Niepodległości na dystansie 10 km. O 7 sekund wyprzedziła reprezentantkę Polski na dystansie 1 500 m na igrzyskach w Sydney, Atenach i Pekinie - Annę JAKUBCZAK. Bieg ukończyła rekordowa liczba 5244 uczestników.
Teraz czas na krótki odpoczynek i... początek przygotowań do kolejnego sezonu.
(zdjęcia: portal maratonczyk.pl).



7.11. Szczecin: Przygotowania do sezonu biegowego 2009/2010 rozpoczęte



W sobotni poranek rozpoczęliśmy przygotowania do kolejnego sezonu biegowego. Ja zaczynam już po raz... 34 (!), gdyż - mimo wcześniejszego pobiegiwania - oficjalnie trenuję od sezonu 1977. Przed rokiem 1977 biegałem trochę, ale nie miało to zbyt dużo wspólnego z mądrym treningiem.



1.11. Nowy Jork: The ING New York City Marathon



Bożena NIEWIADOMY biegała w maratonie nowojorskim:
Witam serdecznie,
Jurku, dzielę się radością mojego uczestnictwa w maratonie w NY. Wiesz, że ten sezon był dla mnie pełen niespodzianek, w tym problemów zdrowotnych, ale tak pięknie go zakończyłam - zrobiłam 3:55:47 :)))
To najbardziej przepracowany maraton w moim życiu... Więcej...



26.10. Dublin: Dublin Marathon



Relacja Mietka JUROCHNIKA:
Trzydziesty jubileuszowy DUBLIN MARATHON 2009 przeszedł do historii. W poniedziałkowy dzień wolny od pracy o godz. 9:00 na linii startu stanęło 12 750 uczestników tego wspaniałego biegowego święta, bijąc w ten sposób rekord frekwencji wszystkich trzydziestu edycji. Biegliśmy w towarzystwie przedstawicieli 50 różnych krajów świata. Irlandczycy stanowili 70% ogólnej liczby uczestników. Do mety dotarło 10 413 osób, co znaczy, że 2 337 biegaczy nie było w stanie ukończyć tego biegu. Liczba ta przypomina nam, z jaką pokorą, szacunkiem i respektem powinniśmy podchodzić do tego dystansu. Więcej...



18.10. Amsterdam: Mizuno 2009 Amsterdam Half Marathon



Relacja szczecinianina Szymona KREFTA z Holandii:
Miał być maraton, a wyszedł półmaraton, czy też jak mówią Holendrzy halve marathon. Niestety, z uwagi na kontuzję rozcięgna podeszwowego, mój zaplanowany na 18 października start w Amsterdam Marathon nie doszedł do skutku. Ostatecznie, dwa dni przed biegiem zdecydowałem się wystartować w półmaratonie, odbywającym się tego samego dnia w Amsterdamie. Pobiegłem "na pół gwizdka", ale udało mi się zarejestrować cały bieg, gdyż biegłem z kamerą :) Czas 1:40:28. Niestety, stabilizacja obrazu w czasie biegu nie była najlepsza.
You Tube: Amsterdam Półmaraton
Więcej...



Australia: Sportowe wycieczki



Dawno już nie było na tych stronach relacji z Antypodów, gdzie w swojej kategorii wiekowej w duatlonach i biegach długich "rządzi i dzieli" Witek KRAJEWSKI. Wreszcie jednak dostałem od niego list "zbiorczy" :)
Czołem Jurek,
dawno nie dawałem znaku życia, ale trochę byłem zajęty sportowo. Wysyłam Ci 8 zdjęć z moich sportowych wycieczek. Więcej...



11.10. Poznań: 10. Poznań Maraton



Kto by pomyślał, że 2 tygodnie po rekordowym maratonie w Warszawie stolica Wielkopolski stanie się stolicą polskiego maratonu! 4 000 uczestników na mecie było baaardzo miłym zaskoczeniem dla kibiców sportu.



Miłym zaskoczeniem dla mnie było zwycięstwo mojej podopiecznej Agnieszki GORTEL, która w planie przedstartowym miała "tylko" uzyskać na mecie wynik poniżej 2:38. 2:37:08 było wykonaniem zadania, ale wystarczyło też, by - po ciężkiej walce - pokonać swoje rywalki. Więcej - cz. 1... ..... Więcej - cz.2



11.10. Sydney: World Masters Games



Relacja Roberta Krzaka z Antypodów:
Startowałem w niedzielę na 10 km. Nie poszło mi rewelacyjnie, ale biorąc pod uwagę moje wcześniejsze wyczyny na Tasmanii (chyba trochę przegiąłem tymi górami) wyszło nieźle. Byłem szósty, ale 5. miałem dosłownie na wyciągnięcie ręki. Jednak pierwsza trójka była poza moim zasięgiem. Trzeci miał ponad 2 minuty przewagi. Zrobiłem 35:37. Biegło mi się dobrze, ale to było wszystko na co mnie było stać. Kilometry źle były oznaczone (napisali, że będą orientacyjnie), bo pierwsze 5 km w 16:39 a drugie prawie 19 minut. To niemożliwe, bo biegłem prawie równo.
Wieczorem było uroczyste otwarcie imprezy na stadionie olimpijskim. Ponad 28 tysięcy startujących i mnóstwo gości, około 45 tysięcy ludzi. Imponujące przeżycie. Spotkaliśmy grupę Polaków i razem w maszerowaliśmy na stadion.
Dzisiaj byliśmy chwilę na mieście, żeby oczywiście zrobić pamiątkowe zdjęcia. Jutro rano startuję w przełajach na 8 km, więc powoli trzeba zbierać się do spania. Potem jadę w góry Blue Mountain. Wracam w sobotę, bo w niedzielę biegam półmaraton. Tasmania-Cradle Mountain.....Tasmania-Freycinet.....Sydney.....Blue Mountains



25-26.09. Ateny-Sparta: SPARTATHLON 2009



57-letni szczecinianin Andrzej Burek (w białej koszulce :))) - dołączył do herosów ultramaratonów, pokonując prawie 250-kilometrową trasę z Aten do Sparty, czyli słynnego Spartathlonu. Więcej...



26-27.09. Warszawa: 31. Maraton Warszawski



26 i 27 września Krakowskie Przedmieście i Plac Zamkowy były do dyspozycji biegaczy. Robili tam, co lubią najbardziej, czyli biegali, biegali, biegali...
Pod każdym względem rekordowa impreza na pewno byłaby jeszcze bardziej rekordowa, gdyby nie... "ładna, słoneczna pogoda", która wielu z nich pokrzyżowała plany przedstartowe. Tyle słońca w całym mieście to było dużo za dużo, jak na rekordowe marzenia maratończyków.
Więcej-ekiden........Więcej-maraton...



Rok 1989, czyli 20 lat temu - po nieudanej kwalifikacji olimpijskiej do Seulu - był rokiem "obcinania kuponów" z mojej maratońskiej formy. Wystartowałem wtedy na tym dystansie aż 6-krotnie, co było początkiem końca mojej wyczynowej kariery. Oto piąty z nich:

24.09.1989 Warszawa:
Warszawski Maraton Pokoju, I miejsce - 2:22:19




Wreszcie "prawdziwe" zwycięstwo! W nagrodę maluch! Ale... był dziennikarz, który uważał, że w regulaminie napisano, iż samochód (he, he - samochód!) należy się temu, kto pierwszy przekroczy linię mety. A był nim pokonujący trasę na wózku Zbyszek WANDACHOWICZ (też szczecinianin ;). Ja zachowałem "olimpijski" spokój i... odjechałem do Szczecina moim wygranym autkiem. Więcej...



19.09. Płoty: Międzynarodowy Bieg o Sztachetkę - 10 km



Mój 47-letni podopieczny Mirek ŁUKAWSKI wreszcie na podium. Na razie na najniższym jego stopniu, ale... poczekamy, zobaczymy ;)))
Z prawej mistrz olimpijski z Pekinu - wioślarz Konrad WASIELEWSKI. Więcej...



15.08. Dublin: Frank Duffy 10 Mile



Kolejna relacja z "Rozbieganej Wyspy" - Irlandii. Sławek Głaz pisze: Rozpoczynając tegoroczny bieg "Frank Duffy - 10 mile" mieliśmy unikalną przyjemność zostać potargani wiaterkiem z lewej i prawej flanki, potem powiało w plecy a na koniec znowu w klatę. Więcej...



15.09. Szczecin: Pedro's Cup 2009



Jamajczyk Asafa Powell - jak przed rokiem - okazał się najjaśniejszą gwiazdą pośród wielu herosów lekkiej atletyki biorącej udział w mityngu. Jego 9,82 sek podczas panującego wieczorem chłodu było wynikiem wręcz mało oczekiwanym. Ale... gorący doping szczecińskiej publiczności dodał mu skrzydeł ;) Więcej...



13.09. Wrocław: 27. Hasco-Lek Wrocław Maraton



.



Sprzyjajaca pogoda nie pomogła elicie biegu w poprawieniu rekordu trasy - premiowanego samochodem - ale rekordów życiowych "zwykłych" biegaczy było mnóstwo. Rekordowa była też frekwencja i - wg moich ocen - liczba maratońskich debiutantów. Jeden z nich wrócił (do Zielonej Góry) samochodem losowanym wśród wszystkich tych, którzy przekroczyli linię mety. Więcej - cz. 1 ..... Więcej - cz.2 ..... Bieg Familijny



6.09. Piła: Mistrzostwa Polski w Półmaratonie



Moja podopieczna Agnieszka GORTEL obroniła wywalczony przed rokiem tytuł mistrzyni Polski w półmaratonie. Od dzisiaj jej rekord życiowy na tym dystansie wynosi 1:14:14 (poprawa o 34 sekundy) :))) Więcej...



30.08. Szczecin: 30. Szczeciński Półmaraton Gryfa



Na starcie jubileuszowego biegu pojawił się mistrz nad mistrze - gdynianin Antek CICHOŃCZUK. Więcej - cz. 1 ..... Więcej - cz.2



28.08. Public Cafe/Szczecin: Przy szamaniu o bieganiu ;)))



Rozmowa - o bieganiu - pomiędzy trzema osobami: Kubą OSINĄ (z lewej - rek. życ. w maratonie 3:07), doktorem filozofii ze Świdnika, Szymonem KREFTEM (z prawej - rek. życ. w maratonie 3:17), dyrektorem w dużej szczecińskiej firmie budowlanej, i mną ;)
Owocem tych pogaduszek mają być ich rekordy życiowe w jesiennych maratonach - Kuby poniżej 3:00 w Warszawie, a Szymona poniżej 3:10 w Amsterdamie. Są duuuże szanse, że obu uda się zrealizować te plany.
Fot.: Justyna



Rok 1989, czyli 20 lat temu - po nieudanej kwalifikacji olimpijskiej do Seulu - był rokiem "obcinania kuponów" z mojej maratońskiej formy. Wystartowałem wtedy na tym dystansie aż 6-krotnie, co było początkiem końca mojej wyczynowej kariery. Oto czwarty z nich:

26.08.1989 Duisburg:
Rhein-Ruhr Marathon, I/X miejsce - 2:19:15




Dziwny to się okazał maraton. Na mecie byłem dopiero dziesiąty, ale oficjalnie... wygrałem go. Wszystko za sprawą "podłączenia" do niego maratonu odbywającej się wtedy w Duisburgu Universjady. Pokonało mnie dziewięciu uczestników Uniwersjady, a ja byłem pierwszy w klasyfikacji Rhein-Ruhr Maratonu. Dla świętego spokoju nie obnoszę się z tym "zwycięstwem", dodając zawsze, że na mecie byłem dziesiąty ;))) Więcej...



16.08. Gdynia: Mistrzostwa Polski w Aquathlonie



Przy okazji pobytu w Trójmieście nie mogłem nie pokibicować uczestnikom MP w Aquathlonie... Więcej...



15.08. Gdańsk: XV Maraton Solidarności



Formuła biegu z Gdyni do Gdańska na pewno w każdym roku owocować będzie rekordami trasy. Więcej...



9.08. Dublin: Zabawa z przypadku, czyli St. James's Hospital Liberties Fun Run



Sławek GŁAZ pisze z Dublina:
Czy można się pobawić przypadkowo? Można, i to całkiem nieźle. Otóż, zupełnie przypadkowo bawiliśmy się bardzo dobrze na kolejnej irlandzkiej imprezie biegowej. Przypadkowo, bo zapisaliśmy się na nią prawie w ostatniej chwili - po namowie Patrycji. Więcej...



8.08. Szczecin: Sylwia i Paweł na ślubnym kobiercu



Sylwia i Paweł - dwójka moich biegowych podopiecznych - stanęła na ślubnym kobiercu.





Połączyła ich miłość - nie tylko do biegania.
Wszystkiego NAJlepszego na Nowej Drodze Życia :)))



8.08. Lahti: Antek CICHOŃCZUK ponownie mistrzem świata w kategorii M 55 :)



Na przełomie lipca i sierpnia odbyły się w Finlandii mistrzostwa świata weteranów w lekkiej atletyce. Wystartowało ponad 5 000 sportowców.
W Lahti, zimowej stolicy Finlandii, zorganizowano letnie zawody. W cieniu potężnych skoczni narciarskich o medale walczyli także Polacy. Więcej...



Woodstock do kwadratu



Po raz 15. odbył się Przystanek Woodstock. Była tam nie tylko muzyka i śpiew, ale także... bieganie. W Kostrzyniu biegali i śpiewali szczecinianie Zygmunt z Elą (pierwsi z prawej). Oto ich fotorelacja. Więcej...



Właśnie zbliża się 40. rocznica kultowego festiwalu w roku 1969, który zapoczątkował światowe "łudstokowanie". CDN...



28.07. Monaco: Kosmiczny rekord życiowy Marcina Lewandowskiego na 800 m :)



Podczas IAAF Super Grand Prix Herculis w Monaco policzanin Marcin LEWANDOWSKI po znakomitym biegu ustanowił fantastyczny rekord życiowy - 1:43,84.
Wynik Marcina to 9. czas w tegorocznych tabelach światowych i 2. w europejskich, co napawa optymizmem przed zbliżającymi się mistrzostwami świata w Berlinie.
W historii tej konkurencji w Polsce tylko rekordzista kraju Paweł Czapiewski legitymuje się lepszym rezultatem (1:43,22).
GRATULACJE dla Marcina i jego trenera - brata Tomka!
Na zdjęciu: Marcin ze zwycięzcą biegu w Monaco - Sudańczykiem Abubakerem Kaki (ten z lewej - jakby ktoś nie poznał - he, he) - 1:43,50. Marcin zajął 4. miejsce ulegając jeszcze Jurijowi Borżakowskiemu i Nickowi Symmondsowi.



18.07. Dublin: Adidas Irish Runner Challenge



Mietek Jurochnik pisze z Dublina:
Ach, co to był za bieg!!!
Kolejny raz dubliński Phoenix Park gościł biegaczy. Tym razem podczas "Adidas Irish Runner Challenge", zwanym potocznie trójbiegiem z Adidasa. Impreza ta, obok "Great Ireland Run" (kwiecień), "Flora Women's Mini Marathon" (czerwiec) i "Dublin Marathon" (październik), to jedna z ważniejszych imprez biegowych w Irlandii. Pierwszy z serii trzech biegów odbył się w sobotę na dystansie 5 mil (ok. 8 km), gromadząc na linii startu 5 800 uczestników. Spiker na 10 minut przed startem wspomniał o udziale w biegu "Polish Run Team" z Partycją Włodarczyk jako liderem zespołu :))) Więcej...



20.07. 40. rocznica pierwszego lądowania człowieka na Księżycu



Od lewej: Neil Armstrong (pierwszy człowiek, który postawił swoją stopę na Księżycu), Mike Collins (pilot rakiety oczekującej na orbicie na swoich kolegów) i Buzz Aldrin (drugi człowiek na Księżycu) stanowili załogę Apollo 11, która jako pierwsza zrealizowała projekt lądowania człowieka na Księżycu.
Miałem wtedy 13 lat i na żywo widziałem relację z tego wydarzenia w telewizji. Więcej...



7.07. Pireneje francuskie: Zdobywanie Pirenejów AD 2009 i AD 1984



Warszawiak Marek HOJDA napisał do mnie:
"Jurek - przesyłam Ci parę fotek i relację z 16-kilometrowego podbiegu w Pirenejach."
Marek od kilku lat biega pod moim okiem i chociaż tak długi podbieg nie jest standardowym elementem treningu metodą Skarżyńskiego, to wcale nie znaczy, że jest zabroniony! :) Więcej...



Dla mnie Pireneje to wspomnienie zgrupowania kadry narodowej w stacji klimatycznej w Font Romeu (na zdjęciu), gdzie trenowałem ćwierć wieku temu, w lipcu 1984 roku, wraz z innymi lekkoatletami, którzy znaleźli się w kadrze na Igrzyska Olimpijskie w Los Angeles.
Niestety - polityka wzięła wtedy górę nad ideą rywalizacji sportowej bez względu na podziały polityczne i zamiast w Mieście Aniołów wystartowaliśmy w Moskwie (mężczyźni) i w Pradze (kobiety). Więcej...



5.07. Dublin: Family Fitness Festival



Dublin znów biega. Oto kolejna relacja Mietka Jurochnika (Polish Run Team):
5 lipca w dublińskim Phoenix Park zorganizowano "Family Fitness Festival" - rodzinny piknik na sportowo. Patronem imprezy były Athletics Ireland i firma McDonald's. Mottem przewodnim było hasło "Loving Athletics".



Pomysłodawcą i ambasadorem pikniku jest słynna irlandzka biegaczka Sonia O'Sullivan - mistrzyni świata na 5 000 m z Goeteborga (1995), lekkoatletka roku 1995. Jej rekordy życiowe zapierają dech w piersiach: 1 500 m - 3:58,85, 5 000 m - 14:41,02 , 10 000 m - 30:47,59. Więcej...



3.07. "Zszedłem na psa" :)



7-tygodniowy owczarek niemiecki - zamówiony przez internet w podleszczyńskim Gostyniu - stał się teraz pełnoprawnym członkiem naszej rodziny. Miał się nazywać RANER (od angielskiego słowa runner, czyli biegacz), ale głosami moich dziewczyn został JOKEREM.
Jeszcze nie pora na wspólne bieganie, ale w przyszłym roku będzie już częstym towarzyszem niektórych moich treningów. Na pewno zostanie... RANEREM ;)



To 8-tygodniowy już Joker - 11 lipca.



Joker 26 lipca.



Joker 23 sierpnia.



Joker 20 września.



28.06. Dublin: Irish Multimaraton 2009



Kolejna relacja Mietka Jurochnika z Irlandii:
"Kiedy w styczniu tego roku rozpoczynałem swoją przygodę z bieganiem... - no właśnie, wtedy nie sądziłem, że po sześciu miesiącach będę mógł to całe moje bieganie nazwać przygodą, bo przecież chodziło tylko o to by zrzucić "kilka" nadliczbowych kilogramów. Ale okazało się, że bieganie szybko mnie wciągnęło, a o tych "kilku" kilogramach już dawno zapomniałem - poszło szybko i bez bólu.
Okazało się również, że jak to w życiu, ciągle dążymy do tego by być lepszymi, nie tylko w zakresie swojego osobistego rozwoju - intelektualnego, finansowego - ale również w zakresie swojej sprawności fizycznej, czy jak kto woli, rozwoju sportowego.
No i stało się, decyzja o podniesieniu poprzeczki w sportowym rozwoju zapadła jakiś czas temu, a na realizację przyszedł czas w niedzielę 28 czerwca podczas organizowanego w Dublinie "Irish Multimarathon 2009" na dystansie półmaratonu. No, w końcu jakaś impreza z magicznym słowem MARATON w nazwie :)



Podczas imprezy odbył się również bieg juniorów "Kids Mobile Marathon" na dystansie 2 km 195 m, czyli na dystansie maratońskiej końcówki, na starcie którego stanął nasz nowy i najmłodszy klubowicz 13-letni Aleksander Głaz. Ale nie był to jego pierwszy bieg i chyba na dobre połknął bakcyla biegania. Więcej...



14.06.: Hans-Albert Steen na okładce magazynu "Der Dom"



O moim biegowym przyjacielu Hansie-Albercie (z lewej) wspominałem w relacji niżej. Był moim gościem dwa tygodnie temu.
W tym samym czasie w "jego" Paderbornie ukazał się kolejny numer magazynu "Der Dom", na okładce którego pozuje on wraz ze swym klubowym kolegą Horstem Clemensem.
Przewodnim tematem jest sport ludzi w podeszłym wieku. Obaj mają na ten temat dużo do powiedzenia, gdyż są czołowymi niemieckimi maratończykami po siedemdziesiątce. Znasz niemiecki? Poczytaj!



14.06. Susz: Mistrzostwa Polski w triatlonie - długi dystans



Dominik SZYMANOWSKI - tratlonista AKWEDUKTU Kielce - został mistrzem Polski w długim triatlonie (1,9 km pływania, 90 km roweru i półmaraton).
"Witam Trenera! Zostałem Mistrzem Polski na długim dystansie!!! Nie było lekko, ale szczęście mi sprzyjało, no i zachowałem zimną krew. Szczegóły zawodów opisałem w realizacji. Chciałbym podziękować Trenerowi za pomoc i przygotowanie do tych zawodów. Mimo złej dyspozycji dnia wytrzymałem cały dystans :)
Mam nadzieję, że dalej mi Trener pomoże w treningach, bo mój kolejny cel to MP w Chodzieży na dystansie sprinterskim tj.: 0,75 km/20 km/5 km (19 lipca)."
Dominik podczas tych mistrzostw miał 7. czas pływania, 6. czas na rowerze, ale w bieganiu uległ tylko zawodnikowi z Ukrainy, będąc najlepszym Polakiem. Nabiegał w półmaratonie 1:23:59.



20.06. Szczecin: Mityng Wieczorny jednak bez rekordu Polski 50-latków



Podczas szczecińskiego Mityngu Wieczornego podjąłem próbę poprawienia rekordu Polski 50-latków na dystansie 10 000 m, który wynosi 34:36,61 i od lat 5 należy do Zygmunta Łyżnickiego.
Pacemakerami byli dwaj moi byli podopieczni - Zbyszek Murawski (492) i Józek Zabielski (842). Taktyka biegu zakładała pokonanie pierwszych 5 km w czasie 17:20, a potem miałem walczyć o jak najlepszy czas.
Jak wyszło? Kolejne kilometry pokonywaliśmy następująco: 3:34 - 3:25 - 3:26 - 3:28 - 3:27, czyli na 5 km wyszło nam idealnie wg planu... Więcej...



UWAGA HIT?! Lenka - "Trouble Is A Friend"



Nie lubię piosenek prostych jak budowa cepa, takich jak ta, więc nie wiem czemu ta - śpiewana przez Czeszko-Australijkę - "chodzi" za mną ostatnio.
Cóż - pochodzi, pochodzi i przestanie chodzić. You Tube: Lenka

Dostałem zapytania o piosenki "bardziejsze", niż ta Lenki. Daleko nie muszę szukać. Np. ta - Kasi Nosowskiej: You Tube: "Byłabym"
albo Kasi Stankiewicz: You Tube: "Marzec"
Gdzie Lence do nich, chociaż "Trouble Is A Friend" będzie pewnie światowym przebojem tego lata!



12-15.06. Szczecin: Paderborn w Szczecinie :)



Przyjazd do Polski siostry mojej mamy, od ponad 50 lat mieszkającej w niemieckim Paderborn, zawsze stanowi ważne wydarzenie w życiu mojej rodziny. Tym razem Ciocia Regina - moja Matka Chrzestna (ta z dedykacji w książce "Maraton") ponownie odwiedziła Szczecin.



Przyjechała wraz ze swoimi przyjaciółmi, z których Hans-Albert Steen należy do czołówki maratończyków Niemiec w kategorii M 70. W ub. roku pokonał dystans maratoński w czasie 3:46! Więcej...



7.06. Toruń: I Maraton Metropolii Bydgoszcz-Toruń



Bydgoszcz i Toruń dzieli maratoński dystans około 42 km. Nic łatwiejszego, by związać te miasta maratońskim węzłem. W taki sposób powstała pierwsza edycja maratonu ze startem w Bydgoszczy i metą w Toruniu. Za rok kierunek biegu ma być odwrotny - z Torunia do Bydgoszczy Więcej...



1.06. Dublin: Flora Women's Mini Marathon, czyli... mężczyznom wstęp wzbroniony



Mietek Jurochnik relacjonuje z Dublina przebieg "babskiego" biegu:
Zawsze uważałem, że Irlandczycy to bardzo rozbiegany naród. To, że się tu biega, jest tak naturalne, jak chodzenie z psem na codzienne spacery. Już od kilku tygodni na ulicach Dublina widać było większą niż zwykle ilość trenujących biegaczy. Jak się okazało, ta wzmożona aktywność była wynikiem "wielkiego święta biegowego", a zarazem największej akcji charytatywnej na Zielonej Wyspie, która swój kulminacyjny punkt osiągnęła 1 czerwca 2009 r. o godzinie 15:00 podczas "Flora Women's Mini Marathon". Więcej...



5.06. Szczecin: "Tysiączki" na Arkonce



W związku z dzisiejszym wyjazdem na maraton w Toruniu (nie, nie - nie będę tam biegał!) już dzisiaj musiałem zrobić pierwszy z treningów "szlifujących" pod bieg na dystansie 10 000 m zaplanowany na 20 czerwca.
Po rozgrzewce zrobiłem 8 "tysiączków" na przerwach 4 minuty w truchcie (700 m). Wyszło następująco: 3:21 (t. 152); 3:17 (162); 3:17 (162); 3:20 (163); 3:18 (164); 3:17 (165); 3:15 (167); 3:08 (170). Samopoczucie bardzo dobre.
Ja wam mówię: Jest dobrze ;)



18-22.05. Tatry: Wiosenna siła biegowa w Tatrach



Biegacze lubią góry! Ja je uwielbiam, ale mimo zaproszenia Szymona Krefta (w czerwonej bluzie) z powodu nawału zajęć nie mogłem niestety wybrać się w tak doborowym towarzystwie w polskie Tatry. Ale oto relacja Szymona z tej wspaniałej, kilkudniowej eskapady:
Wiosenna tylko z nazwy, bo warunki - jak widać na załączonych fotografiach - raczej zimowe. Na majowy spacer po Tatrach udało mi się ostatecznie namówić Patryka, Andrzeja i Jarka. W ciągu czterech dni przeszliśmy od Zachodu do Morskiego Oka i na Rysy.
Wyjazd odbył się w dniach 18-22 maja. Trasa wiodła od Doliny Chochołowskiej, przez Grześ, Rakoń, Wołowiec, Jarząbczy Wierch, Kończysty Wierch, Starorobociański Wierch, Ornak, Iwanicką Przełęcz, Polanę Ornaczańską, Dolinę Tomanową, Czerwone Wierchy, Kasprowy, Halę Gąsienicową, Czarny Staw Gąsienicowy, Zawratowy Żleb, Mały Kozi Wierch, Dolinę Pięciu Stawów, Morskie Oko i Rysy. Więcej...



Rok 1989, czyli 20 lat temu - po nieudanej kwalifikacji olimpijskiej do Seulu - był rokiem "obcinania kuponów" z mojej maratońskiej formy. Wystartowałem wtedy na tym dystansie aż 6-krotnie, co było początkiem końca mojej wyczynowej kariery. Oto trzeci z nich:

3.06.1989 Sztokholm:
Stockholm Marathon, VII miejsce - 2:17:32




Byłem do biegu dobrze przygotowany. Trenowałem w majowym upale i nawet nie przypuszczałem, że biegnąc w czerwcu wpadnę na metę wyziębnięty, jak podczas listopadowej słoty. To był horror! Więcej...



31.05. Szczecin: Grand Prix Szczecina - 5,5 km



20 czerwca na mityngu w Szczecinie planuję poprawić rekord Polski 50-latków na dystansie 10 000 m, który dzisiaj wynosi 34:36. Etapem przygotowań do tego biegu był dzisiejszy sprawdzian podczas GP Szczecina.
Jest dobrze! 5,5 km pokonałem w czasie 18:49 (śr. 3:25/km), zajmując - w klasyfikacji generalnej - 3. miejsce. Teraz 3-tygodniowy szlif tempowy i... rekord musi być mój ;))) Więcej...



24.05. Adamstown/Lucan: Adamstown 8K Road Race



Kolejna relacja Mietka Jurochnika z Irlandii:
Świetny bieg Polaków! Na starcie stanęli biegacze z 12 krajów świata, ale 5-osobowa grupa Polaków była wśród obcokrajowców najmocniejsza. Więcej...



17.05. Dublin: Dublin 5 Mile Classic



Mietek Jurochnik relacjonuje z Irlandii:
W kolejny "piękny" irlandzki deszczowy dzień, w południowym Dublinie odbył się bieg uliczny na dystansie 5 mil (ok. 8 km), zorganizowany przez Sportsworld Running Club. Klub ten został założony w 1983 r. i stał się jednym z największych klubów biegowych w Dublinie. Obecnie w szeregach klubu znajduje się 200 czynnych biegaczy.
Dublin 5 Mile Classic zorganizowano po raz pierwszy w 1985 roku, a dzisiejsza edycja była już 25. w historii klubu. Impreza ta na trwałe wpisała się do irlandzkiego kalendarza biegów ulicznych. W tym roku wzięło w niej udział 698 uczestników. Więcej...



Szczecin: Kto rano wstaje...



...ten robi fajne zdjęcia :))) Więcej...



20.04. Boston: 113. Boston Marathon



Bożena Niewiadomy po powrocie z Bostonu napisała do mnie:
"Piękny bieg, pewnie niezapomniany! Przez pierwsze 2 km oczy miałam pełne łez, a ciało w emocjach. Tłumy biegaczy i tłumy kibiców przez całe 42 km.
Czułam wielką radość, motywację i szczęście, że mogę wreszcie pobiec po ten swój WYMARZONY BOSTOŃSKI MEDAL. Trasa wcale nie jest łatwa - pagórki, wiatr, ale wynik nie był najważniejszy! Cudowna atmosfera dodawała wartości temu eventowi!
Życzę od serca KAŻDEMU BIEGACZOWI, aby mógł tam być i dostrzec ten SPORTOWY SZACUNEK, który u nas powoli się rozbudza w Polsce!
I między innymi dla takich chwil... warto biegać!!! Więcej...


30.03. Rzym: 15. Maratona di Roma



Jacek Stanisławczyk z METY Lubliniec przesłał kilka zdjęć z Rzymu:
Witaj Jurku,
było turystyczno-rekreacyjnie, a'la długa wycieczka biegowa... 4:53:23 - ale z aparatem fotograficznym, zapełnioną kartą, mnóstwem wrażeń w głowie. Trasa trudna, ale piękna - pełna zabytków, ciekawych historycznych miejsc. Słonecznie, ale wietrznie. Jednym słowem WARTO.
Pozdrawiam. Więcej...



3.05. Katowice: I Silesia Marathon



Kosmiczny katowicki "Spodek" znów miał gościć biegaczy. Tym razem - po raz pierwszy - maratończyków.



Obok "Spodka" była meta, ale linię startu usytuowano w Chorzowie, tuż przy Stadionie Śląskim. Miałem więc okazję - po raz pierwszy - obejrzeć od środka ten słynny obiekt.
Na zdjęciu stoję z jednym z faworytów maratonu - gryfinianinem Jarkiem Janickim, jednym z najlepszych na świecie ultramaratończyków. Za 3 tygodnie walczy w RPA w słynnym Comrades Marathon, a ten start chce potraktować jako mocny sprawdzian formy. Więcej cz 1. Więcej, cz. 2



26.04. Kraków: VIII Cracovia Maraton



Na krakowskim rynku umieszczono flagi reklamujace maraton. Koszt wprawdzie duży, ale miały one przybliżyć mieszkańcom i licznym turystom to maratońskie święto. A niektórych - być może - zachęcić do startu.



Wśród VIP-ów maratonu mój serdeczny kolega, a kiedyś rywal na biegowych trasach, dwukrotny mistrz Polski w maratonie, olimpijczyk z Moskwy - "krakowiaczek" Zbyszek Pierzynka. Więcej...



19.04. Dębno: Międzynarodowy Maraton i Mistrzostwa Polski w maratonie



W latach 80. jako zawodnik, a od lat 90. jako trener pojawiam się rokrocznie w stolicy polskiego maratonu.



W tym roku brała w nim udział ogromna liczba moich internetowych oraz "książkowych" podopiecznych. Liderami byli Ślązacy Agnieszka Gortel oraz Damian Zawierucha. Medali wprawdzie (jeszcze) nie zdobyli (Agnieszka była w MP czwarta - w genaralce kobiet 5., a Damian piąty - w generalce mężczyzn 12.), ale wracali z Dębna zadowoleni, gdyż oboje poprawili swoje rekordy życiowe. Więcej, cz. 1 Więcej, cz. 2



Rok 1989, czyli 20 lat temu - po nieudanej kwalifikacji olimpijskiej do Seulu - był rokiem "obcinania kuponów" z mojej maratońskiej formy. Wystartowałem wtedy na tym dystansie aż 6-krotnie, co było początkiem końca mojej wyczynowej kariery. Oto drugi z nich:

16.04.1989 Wiedeń:
Fruhlings Marathon Wien, III miejsce - 2:13:26




Biegałem już tu w roku 1984. Byłem drugi z czasem 2:12:37 wypełniając wtedy maratońskie minimum na Igrzyska Olimpijskie w Los Angeles. Tym razem celem było zajęcie jak najlepszego miejsca. Forma była, ale zdecydowałem się na spokojny bieg od startu i atak po 30 km.



Każdy z uczestników tego biegu otrzymał pamiątkowy dyplom. Organizator umieścił na nim zdjęcie, na którym gonię wraz z Wieśkiem Pałczyńskim uciekającą nam czołówkę. Biegliśmy wtedy na około 10-12 miejscu, ale mimo sporej straty udało mi się stanąć na podium. Obrana taktyka biegu okazała się skuteczna! Więcej...



5.04. Dublin, Phoenix Park: Great Ireland Run 2009 - 10 km



Mietek JUROCHNIK relacjonuje z Irlandii: "Pewnego pięknego niedzielnego popołudnia, w pewnym pięknym ogromnym parku, w stolicy pewnego pięknego kraju, spotkało się 11 000 osób po to, by razem w atmosferze radości, rywalizacji i chęci walki z własnymi słabościami, z równoczesnym poczuciem dobrze wykonywanej roboty, przebiec dystans 10 km." Więcej...



5.04. Dąbrowa Górnicza: II Półmaraton Dąbrowski



Rekordowa liczba 570 uczestników wzięła udział w drugim Półmaratonie Dąbrowskim.



Zwyciężył - z nowym rekordem trasy 1:06:26 - Ukrainiec Jurij Giczun (z lewej), przed swym rodakiem Michaiłem Iwerukiem (z prawej). Jurij za dwa tygodnie walczy w maratonie w japońskim Nagano o minimum MŚ i potraktował swój start w Dąbrowie Górniczej jako sprawdzian, z wyniku którego był bardzo zadowolony. Więcej...



4.04. Szczecin: Jasne Błonia "w krokusach"



No kto? No kto ma taki ładny dywan, jak Szczecin?



Szczecin zaprasza :)



29.03. Warszawa: 4. Carrefour Półmaraton Warszawski



3 942 uczestników półmaratonu na mecie, to wynik rekordowy w historii tej konkurencji w Polsce.
Jak ja pobiegłem w tym rekordowym tłumie? Plan wykonałem z 45-sekundową nawiązką. Czas 1:17:15 był trochę lepszy od oczekiwań, gdyż pogoda była wyjątkowo sprzyjająca, trasa bardzo szybka (mimo zmian w porównaniu do trasy ubiegłorocznej, gdzie nie było trudnego podbiegu ulicą Sanguszki!), ale najważniejsze, że biegłem... na dopingu ;) To kibicom zawdzięczam tę "nadróbkę", bo gdy co kilkaset metrów słyszy się z boku: "Brawo Panie Jurku"", albo "Panie Skarżyński, gazu!" - nogi automatycznie dostają przyśpieszenia. Mam nadzieję, że nie zostanę zdyskwalifikowany :)))
Ten wynik dał mi 45. miejsce na mecie, w tym pierwsze w kategorii 50-latków (czapki z głów przed... 60-latkiem Antkiem Cichończukiem, który był ponad półtorej minuty lepszy ode mnie!) oraz zwycięstwo w klasyfikacji dziennikarzy.



Przy okazji biegu spotkałem się z zaproszonym na tę imprezę z USA moim trenerskim adwersarzem - Jeffem Galloway'em, który - w odróżnieniu ode mnie - lansuje metodę pokonywania dystansu maratońskiego marszobiegiem. Miły człowiek, ale... ja nadal uważam, że maratończykiem może się nazwać tylko ten biegacz, który pokona go w całości biegiem. Cóż - co kraj, to obyczaj ;) Więcej...


Jadę do Warszawy na półmaraton. Start w niedzielę 29 marca, godz. 10:00. Na liście startowej jest prawie 5 000 uczestników!!! Jeszcze niedawno abstrakcja - dzisiaj real!
Plan wynikowy: każda sekunda poniżej 1:18:00 będzie powyżej oczekiwań, każda sekunda powyżej 1:20:00 będzie poniżej oczekiwań. Pażywiom - uwidim, jak mówią Amerykanie ;)



15.03. Szczecin: Regeneracja postartowa



Po stresującym starcie trzeba odpocząć - w biegu, rzecz jasna. Na niedzielnym rozbieganiu spotkałem w Lasku Arkońskim znajomą grupę. Kilkunastokilometrowy wspólny bieg był super relaksem. Mam nadzieję, że nie tylko dla mnie, ale i dla nich ;) Więcej...



14.03. Poznań: Maniacka Dziesiątka



Plan przedstartowy 36:00-35:30, wykonanie 35:26 (netto). Każdy by się cieszył ;) Fotoreportaż i zestawienie wykonanej pracy treningowej...



2-7.03.: "Zdobywanie" Kilimandżaro



Oto fotograficzna relacja Roberta Krzaka z wejścia na Kilimandżaro. Więcej...



1.03.: Kilimanjaro Marathon 2009



Przebiegnięcie maratonu u stóp najwyższej góry Afryki - Kilimandżaro - jest marzeniem chyba każdego maratończyka...



Gliwiczanin Robert Krzak już to marzenie zrealizował :))) Do maratońskiej "Korony Ziemi" pozostała mu do zdobycia tylko Antarktyda! Więcej...



UWAGA HIT! Archive - "Bullets"





To aktualny Nr 1 Listy Przebojów PR 3. Jest SUUUPER! Na pewno upiększa go "dylanowski" głos wokalisty. Ciarki na skórze - po kilkakrotnym wysłuchaniu - gwarantowane! You Tube: Archive - "Bullets"



1.03. Barcelona: Maratońskie debiuty Szymona i Michała



Szczecinianin Szymon Kreft, który poleciał do Barcelony z zamiarem pokonanania bariery 3:30, tak relacjonował mi swój pierwszy maratoński start:
Największym wrogiem mojego debiutu był nie opuszczający mnie przez 2 doby przed startem stres. Ostatecznie wszystko się udało. Pobiegłem zgodnie z planem, pierwszą połówkę trochę wolniej, z czasem 1:45:46, na drugiej nadrobiłem i na mecie miałem 3:28:45. To niesamowite, ale od 21 kilometra, gdzie byłem 3320, udało mi się wyprzedzić do finiszu ponad 1000 osób! Ostatecznie zająłem 2274 miejsce na 9700 startujących.
Michał Pokorski (Misiek) też zrealizował swój plan - nabiegał 3:57:05, wyraźnie poniżej 4 godzin. Więcej...



1.03. Szczecin: Mistrzostwa Szczecina w biegu przełajowym - STRABAG 2009



Jeszcze w piątek wydawało się, że organizatorzy będą zmuszeni wytyczyć trasę w innym miejscu, gdyż bieganie w Lasku Arkońskim mogło być wręcz niebezpieczne. Wystarczyły dwa ciepłe dni i noce, by ze zwałów śniegu pozostały tylko resztki. Więcej...



18.02. Na zgrupowaniu treningowym w Portugalii zmarła nagle mistrzyni olimpijska z Sydney w rzucie młotem - Kamila Skolimowska. Żyła 26 lat.



[*][*][*][*][*][*][*][*][*][*][*][*][*][*][*][*][*][*][*][*][*][*][*][*][*][*][*][*][*]



17.02. Szczecin: Zima w Lasku Arkońskim



Zima to najpiękniejsza pora roku! Kto ze szczecinian ma co do tego jakieś wątpliwości niech się uda na wycieczkę po Lasku Arkońskim. Biegacze znają te widoki na codzień, ale ostatnie opady śniegu spowodowały, że trasy stały się baaardzo malownicze. Dech zapiera nie z wysiłku, ale z zachwytu nad pięknem natury. To nie bieg, to lot... Więcej...



14.02. Dublin: Walentynki na biegowo



Oto ciekawa relacja z zawodów, którą otrzymałem od Mietka Jurochnika z Dublina:
Dla wielu data 14 lutego kojarzy się przede wszystkim z Walentynkami, dla mnie w tym roku, to data szczególna, ponieważ dzisiaj o 10:00 rano rozpocząłem powolny proces utraty dziewictwa! Tak, tak - dziewictwa, ale "dziewictwa biegowego" podczas "Cupid's Dash Fun Run", czyli Dublińskiego Walentynkowego Biegu Ulicznego, który rozegrano na dystansie 10 kilometrów. Więcej...



UWAGA HIT! Rafał Olbrychski - "Tatango"



Ostatnio - dzięki radiowej Trójce - przyczepiła się do mnie piosenka Rafała Olbrychskiego "Tatango". Rafał nie będzie tak znanyym aktorem jak jego ojciec, ale jako piosenkarz - w mojej ocenie - już go przebił. Co wy na to?
You Tube: Rafał Olbrychski - "Tatango"

Co by jednak nie mówić - miał i Daniel swoje wzloty jako piosenkarz. Przykład? Proszę bardzo! You Tube: Maryla Rodowicz i Daniel Olbrychski - "Wrócą chłopcy"



Rok 1989, czyli 20 lat temu - po nieudanej kwalifikacji olimpijskiej do Seulu - był rokiem "obcinania kuponów" z mojej maratońskiej formy. Wystartowałem wtedy na tym dystansie aż 6-krotnie, co było początkiem końca mojej wyczynowej kariery. Oto pierwszy z nich:

5.02.1989 Beppu-Oita Mainichi Marathon/Japonia:
XI miejsce - 2:15:35




Biegałem już tu w roku 1987, zajmując ósme miejsce z czasem 2:14:27. Teraz liczyłem na lepszy wynik, bo forma była wysoka.



Niestety, wysoka forma to za mało, by bić rekordy! Nie liczyłem na szczęście, ale start okazał się - jak przed dwoma laty - pechowy. Nigdy wcześniej (i później!) nie upadłem podczas maratonu, a tu leżałem na trasie aż 2 razy! Co to znaczy, gdy walczy się o dobry wynik, nie muszę nikomu tłumaczyć... Więcej...



1.02. Zagrzeb/Chorwacja: Polacy brązowymi medalistami Mistrzostw Świata w Piłce Ręcznej



Dwa lata temu gratulowałem Maćkowi Nowakowi, lekarzowi polskiej reprezentacji, srebrnego medalu. Tym razem wróci do Poznania z medalem brązowym. Też dobrze! Moje gratulacje Maćku! Masz swój udział w zdobyciu tego medalu!



Maciek - mój klasowy kolega z liceum - od zawsze żył piłką ręczną. To zdjęcie z obozu w podświebodzińskim Łagowie - sprzed 35 lat, z sierpnia 1974 roku - z obozu reprezentacji szkoły. Z lewej trener Henryk Rzechówka, obok Maciek, a ten następny to ja - jedyny lekkoatleta na tym zgrupowaniu piłkarzy ręcznych.



1.02. Szczecin: Kolejne WB2 "zaliczone"



W niedzielę jak zwykle mam w planie bieg ciągły w II zakresie, czyli WB2. Dzisiaj zaplanowałem 14 km, a po nich 3M. Ani śniegu, ani lodu na ARKONCE już nie ma, więc trening wyszedł nadspodziewanie dobrze. Więcej...



Honolulu/Hawaje: Honolulu Marathon



Dostałem maila od Grzegorza Kowalskiego:
Witam Panie Jerzy,
jako Pański książkowy uczeń tym razem chcę zaraportować uczestnictwo w maratonie na Hawajach... Więcej...



UWAGA HIT! Monika Brodka - "Niagara Falls"



"Chodzą" za Wami piosenki? Na pewno! Ja oszalałem ostatnio na punkcie "Niagara Falls" Moniki Brodki. Nie lubiłem dotąd jej śpiewania, ale tym nagraniem powaliła mnie na kolana! R-E-W-E-L-A-A-A-C-J-A! Polecam! Słucham tego "na okrągło" ;) You Tube: Monika Brodka - "Niagara Falls"



18.01. Szczecin: WB2 nr 2



Trasa biegowa wokół ARKONKI zmieniła się w tor lodowy, ale na szczęście pierwszy tor stadionu miejskiego jest "zdatny do biegania" (jest na bieżąco odśnieżany), więc można tu było (awaryjnie) zrobić bieg ciągły. Pewnie nie każdy ma taką możliwość, a przecież bieg ciągły "jakoś" trzeba zrobić, bo to najważniejszy w tym okresie środek rozwoju biegowego. Więcej...



11.01. Szczecin: 17. finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy pod hasłem "W zdrowym ciele zdrowy duch"






"Policz się z cukrzycą" - to hasło serii biegów w całej Polsce, które odbyły się w ramach WOŚP Jurka Owsiaka. W tym roku dyrygował on "Orkiestrą" ze Szczecina.
I ja tam byłem. Biegłem i... zdjęcia robiłem :))) Więcej...



10.01. Szczecin: SIEW rozpoczęty!

Po pierwszej wczorajszej sile biegowej (10 x 100s) nadszedł czas na tegoroczny "debiut" na trasie WB2. Dość śliska trasa wokół ARKONKI nie przeszkodziła mi pokonać zaplanowanych 8 km w tempie 4:00-3:55/km. Kolejne kilometry przebiegłem następująco: 3:55-tętno 142; 3:59-153; 3:57-155; 3:58-158; 3:56-159; 3:55-161; 3:54-161; 3:56-162.
Jest dobrze, czego i wszystkim biegającym metodą Skarżyńskiego życzę :)))



BIEGANIE.PL:



Na forum portalu bieganie.pl pojawił się wątek "Skarżyński - za i przeciw".
Czytelników moich książek zapraszam do lektury i wyrażenia swojej opinii w tej dyskusji. Jesteś ZA czy PRZECIW?



1.01. Szczecin: X Bieg Noworoczny dookoła jez. Głębokie


Czy Bieg Noworoczny na stałe wpisze się do kalendarza moich startów? W tym roku znów 1 stycznia stanąłem na linii startu - wraz z 260 innymi uczestnikami.
Poszło zgodnie z planem, gdyż... ważyłem teraz prawie 4 kg mniej, niż przed rokiem (wtedy 73,1, teraz 69,4 kg), więc mogłem się spodziewać lepszego czasu. Wygrał - jak przed rokiem - Bartek Nowicki. Kilku ledwie sekund zabrakło mu do rekordu trasy.
Zapraszam też na relację z pierwszego biegu dookoła jez. Głębokiego, który odbył się 20 stycznia 1980 roku! Więcej...



1.01. Blackbutt (Australia): Noworoczny Handgower Handicap


Witek i Teresa Krajewscy wkroczyli w Nowy Rok na balu Sylwestrowym, ale bez noworocznego biegu się nie obyło. To już tradycja. Jego klub Kembla Joggers od lat 1 stycznia organizuje Handgower Handicap. Więcej...


 

Na mojej stronie często spotkasz dokumenty zapisane w formacie PDF. Aby je otworzyć musisz zainstalować program Adobe Acrobat Reader.

 

Copyright 2008 Jerzy Skarżyński