|
Moi sponsorzy: |
MOJE KSIĄŻKI Dostępne w sprzedaży:
"Biegiem "Maraton" |
31.08. Poznań - Plac Wolności (13-19)
Rekordowa frekwencja i dużo rekordów życiowych, to niewątpliwy dorobek tej edycji biegu. Więcej...
300 miejsc w rywalizacji na trasie Szrenica-Śnieżka-Szrenica wykupione zostały w kilka godzin. I nie dziwota, bo trasa jest urokliwa jak mało która na świecie! Cóż - tuż przed startem zdecydowano, by maraton skrócić do półmaratonu (nawrót już przy Odrodzeniu), bo trwająca przez cały czas
ulewa (a momentami burza z piorunami) czyniła bieg niebezpiecznym. Nie zatykające dech w piersiach podbiegi, ani strome zbiegi po kamieniach, ale woda lejąca się z nieba spowodowała, że dokonano cięcia dystansu. I słusznie, bo... zdrowie najważniejsze. Więcej...
To zdjęcie Marcina i jego trenera-brata Tomka przesłane do mnie z Barcelony.
Jeden dzień na zwiedzanie Rzymu to zdecydowanie za mało. Ale jeśli się biegnie, wtedy można zobaczyć duuużo więcej.
Rzym zdobyty! Na Placu św. Piotra z bokserskim mistrzem Niemiec w wadze ciężkiej - Timo Hoffmannem. Więcej...
Ciekawy, górzysty etap i znów fantastyczne miasto do zwiedzania - Orvieto. Więcej...
Czyż nie piękny? Oto krótki przegląd jego rocznego rozwoju. Więcej...
W Szczecinie "Polska Biegała" na trzech imprezach. Ja wziąłem udział w biegu łączącym akcję Polska Biega z Grand Prix Szczecina. Dość niespodziewanie zająłem miejsce tuż za podium, z wynikiem o 6 sekund lepszym, niż przed rokiem.
Wprawdzie od rana walczyliśmy z ciemnościami (start już o 5:30) i z deszczem, ale za to potem znów podziwialiśmy wspaniałe widoki na trasie. A Siena - meta tego etapu, okazała się przepiękna. Na zdjęciu wraz z Mathiassem i Danielem na rynku w Sienie w pozycji startowej do... kolacji ;) Więcej...
Trasa tego etapu była najnudniejsza - krajobrazy już nie tak ciekawe. Przeurocze krajobrazy alpejskie mieliśmy jednak za sobą. Teraz czekałem na konfrontację z Apeninami. Więcej...
Werona = Romeo i Julia. Oczywiście byłem w tym najsłynniejszym w tym mieście miejscu. Pod balkonem stoi pomnik Julii. W oczy rzucają się jej "wytarte" piersi. Mówią, że ich dotknięcie gwarantuje szczęście - nie tylko w miłości - więc chętnych do ich "potrzymania" nie brakuje. ;) 25.04. Kraków: IX Cracovia Maraton
Nie ma radości na naszych twarzach, mimo drugiego miejsca. Bo nie tak miało być. Plany przedstartowe zakładały pokonanie bariery 2:35:00 (miejsce nie było istotne), ale przy tak silnym wietrze (i braku wsparcia w postaci grupki pecemakerów) było to zadanie nieosiągalne.
Już po 10 km trzeba było je zweryfikować - walczyć o zwycięstwo (Agnieszka biegła wtedy na czwartym miejscu - za dwiema Etiopkami i Rosjanką). Było blisko, gdyż po wyprzedzeniu do półmetka jednej z Etiopek i Rosjanki, na 30 km brakowało jej już do prowadzącej ledwie około minuty. Niestety, na
Błoniach silny wiatr odebrał jej resztki sił i ochotę do walki, więc pozostało utrzymać drugie miejsce.
Z wysokości 1 500 m npm. (tak wysoko leży Reschen) zbiegamy w dół przepięknymi dolinami do Bolzano (na zdjęciu - na rynku w Bolzano). To tereny południowego Tyrolu.
Z Ga-Pa biegniemy do włoskiego Reschen, gdzie stoi ta słynna wieża kościelna. Więcej...
25-osobowa sztafeta biegowa z Magdeburga do Rzymu wyruszyła na prawie 2000-kilometrową trasę w poniedziałek wielkanocny, ale ja z uwagi na nawał pracy mogłem dołączyć do teamu dopiero w
niedzielę - 11 kwietnia. Dojechałem więc pociągiem do Augsburga, skąd rozpocząłem swoją biegową przygodę prowadzącą przez Alpy i Apeniny.
Rozmowa ze mną w radiu Tok FM. Zapraszam, ale uprzedzam, że trwa ponad 40 minut :) Tok FM
Fantastyczna atmosfera imprezy, ale przede wszystkim wspaniała rywalizacja na trasie, okraszona dłuuugo oczekiwanym, ale przed imprezą zapowiadanym, rekordem Polski kobiet w wykonaniu Karoliny
JARZYŃSKIEJ (1:11:37).
Tradycyjna impreza - tradycyjnie dobrze zorganizowana - tradycyjnie z licznymi nagrodami. Bo tradycja to rzecz święta ;) Więcej...
Zajefajna ;) You Tube: Amy MacDonald - "Troubled Soul"
Szósty bieg - kolejny rekord frekwencji. Tym razem bieg ukończyło 1237 uczestników. Pogoda - kiepska
dla kibiców (strasznie zmarzłem!), ale znakomita dla biegaczy - bardzo pomogła w poprawianiu rekordów życiowych, których był cały wysyp.
Zaimponował zwycięzca - nowy rekordzista trasy - Michał Kaczmarek (29:28) oraz kobiety, których aż cztery zmieściły się w przedziale 35:00-35:19 (brawo Karolina!). Więcej...
Zima nie ustępuje biegaczom. Cóż, trzeba iść na lekkie ustępstwa wobec niej ;))) Więcej...
Szczecinianie stanowili największą część z grupy Polaków, którzy wystartowali w maratonie na Wyspach Kanaryjskich.
POMOCY!!! Ma ktoś szczepionkę na LAO CHE, bo nie mogę się z nich wyleczyć? - napisał jeden z internautów w komentarzu pod ich ostatnim przebojem "Czas". Ja chyba też jej potrzebuję.
You Tube: Lao Che - "Czas"
KRYNICA 4-6.06.2010, Festiwal Biegowy Forum Ekonomicznego
Przy okazji Forum Ekonomicznego, które od lat odbywa się w Krynicy (tej górskiej, koło Nowego Sącza), rodzi się nowa tradycja - z bieganiem w tle. Więcej...
W szczecińskim salonie RBF Sport (ul. Jagiellońska 4) spotkałem się z grupą biegaczy, by podyskutować o ich treningowych problemach i nadziejach. Dwugodzinne spotkanie minęło w miłej, a co ważniejsze, w twórczej atmosferze :))) Więcej...
Dawno już w Szczecinie nie biegałem przy tak niskiej temperaturze. Niska nie znaczy jednak za niska, bo nie ma temperatury za niskiej, by zupełnie zrezygnować z biegania. Ba - to przecież super okazja do hartowania organizmu "na stal"! BIEGANIE/grudzień 2009: Wywiad z Agnieszką GORTEL
To lektura obowiązkowa zwłaszcza dla tych, którzy mówią, że w nawale codziennych obowiązków nie mają czasu na trening. Miłego czytania ;) Więcej...
Tradycyjnie Nowy Rok zaczynam relacją z Antypodów Witka KRAJEWSKIEGO (na zdjęciu w środku, wraz z Andrzejem i Paulem):
Łodzianin Adam SARZYŃSKI dotrzymał obietnicy i przysłał mi relację z maratonu w Dallas.
Ten po Lewej - czyli, po prawej - to nie filmowy Tarzan (choć podobny), ale "Lewy", czyli policzanin Marcin Lewandowski, czołowy 800-metrowiec świata, wśród kenijskich tubylców.
To jeden z najbardziej prestiżowych maratonów na świecie. Prawo startu ma tylko zaproszona elita.
Nie oglądam w telewizji seriali, nie oglądam więc także "39 i pół". Nie znałem "Zabiorę cię właśnie tam",
ani w wykonaniu KANCELARII, ani covera Karolaka. Szymon mi to przesłał 2 tygodnie temu. I... przyczepiło się, jak rzep psiego ogona. Bo jest SUUUPER. Polecam :)))
.
Agnieszka GORTEL z czasem 34:44 zwyciężyła podczas prestiżowego Biegu Niepodległości na dystansie 10 km. O 7 sekund
wyprzedziła reprezentantkę Polski na dystansie 1 500 m na igrzyskach w Sydney, Atenach i Pekinie - Annę JAKUBCZAK. Bieg ukończyła rekordowa liczba 5244 uczestników.
W sobotni poranek rozpoczęliśmy przygotowania do kolejnego sezonu biegowego. Ja zaczynam już po raz... 34 (!), gdyż -
mimo wcześniejszego pobiegiwania - oficjalnie trenuję od sezonu 1977. Przed rokiem 1977 biegałem trochę, ale nie miało to zbyt dużo wspólnego z mądrym treningiem.
Bożena NIEWIADOMY biegała w maratonie nowojorskim:
Relacja Mietka JUROCHNIKA:
Relacja szczecinianina Szymona KREFTA z Holandii:
Dawno już nie było na tych stronach relacji z Antypodów, gdzie w swojej kategorii wiekowej w
duatlonach i biegach długich "rządzi i dzieli" Witek KRAJEWSKI. Wreszcie jednak dostałem od niego list "zbiorczy" :)
Kto by pomyślał, że 2 tygodnie po rekordowym maratonie w Warszawie stolica Wielkopolski stanie
się stolicą polskiego maratonu! 4 000 uczestników na mecie było baaardzo miłym zaskoczeniem dla kibiców sportu.
Miłym zaskoczeniem dla mnie było zwycięstwo mojej podopiecznej Agnieszki GORTEL, która w planie
przedstartowym miała "tylko" uzyskać na mecie wynik poniżej 2:38. 2:37:08 było wykonaniem zadania, ale wystarczyło też,
by - po ciężkiej walce - pokonać swoje rywalki. Więcej - cz. 1... ..... Więcej - cz.2
Relacja Roberta Krzaka z Antypodów:
57-letni szczecinianin Andrzej Burek (w białej koszulce :))) - dołączył do herosów ultramaratonów, pokonując prawie 250-kilometrową trasę z Aten do Sparty, czyli słynnego Spartathlonu. Więcej...
26 i 27 września Krakowskie Przedmieście i Plac Zamkowy były do dyspozycji biegaczy. Robili tam, co lubią najbardziej, czyli biegali, biegali, biegali...
Wreszcie "prawdziwe" zwycięstwo! W nagrodę maluch! Ale... był dziennikarz, który uważał, że w
regulaminie napisano, iż samochód (he, he - samochód!) należy się temu, kto pierwszy przekroczy linię mety. A był nim
pokonujący trasę na wózku Zbyszek WANDACHOWICZ (też szczecinianin ;). Ja zachowałem "olimpijski" spokój i... odjechałem do Szczecina
moim wygranym autkiem. Więcej...
Mój 47-letni podopieczny Mirek ŁUKAWSKI wreszcie na podium. Na razie na najniższym jego stopniu, ale...
poczekamy, zobaczymy ;)))
Kolejna relacja z "Rozbieganej Wyspy" - Irlandii. Sławek Głaz pisze: Rozpoczynając
tegoroczny bieg "Frank Duffy - 10 mile" mieliśmy unikalną przyjemność zostać potargani wiaterkiem z lewej i
prawej flanki, potem powiało w plecy a na koniec znowu w klatę. Więcej...
Jamajczyk Asafa Powell - jak przed rokiem - okazał się najjaśniejszą gwiazdą
pośród wielu herosów lekkiej atletyki biorącej udział w mityngu. Jego 9,82 sek podczas panującego wieczorem
chłodu było wynikiem wręcz mało oczekiwanym. Ale... gorący doping szczecińskiej publiczności dodał mu
skrzydeł ;) Więcej...
.
Sprzyjajaca pogoda nie pomogła elicie biegu w poprawieniu rekordu trasy - premiowanego samochodem -
ale rekordów życiowych "zwykłych" biegaczy było mnóstwo. Rekordowa była też frekwencja i - wg moich ocen - liczba maratońskich
debiutantów. Jeden z nich wrócił (do Zielonej Góry) samochodem losowanym wśród wszystkich tych, którzy przekroczyli linię mety. Więcej - cz. 1 ..... Więcej - cz.2 ..... Bieg Familijny
Moja podopieczna Agnieszka GORTEL obroniła wywalczony przed rokiem tytuł mistrzyni Polski w
półmaratonie. Od dzisiaj jej rekord życiowy na tym dystansie wynosi 1:14:14 (poprawa o 34 sekundy) :))) Więcej...
Na starcie jubileuszowego biegu pojawił się mistrz nad mistrze - gdynianin Antek CICHOŃCZUK. Więcej - cz. 1 ..... Więcej - cz.2
Rozmowa - o bieganiu - pomiędzy trzema osobami: Kubą OSINĄ (z lewej - rek. życ. w maratonie 3:07),
doktorem filozofii ze Świdnika, Szymonem KREFTEM (z prawej - rek. życ. w maratonie 3:17), dyrektorem w dużej szczecińskiej firmie
budowlanej, i mną ;)
Dziwny to się okazał maraton. Na mecie byłem dopiero dziesiąty, ale oficjalnie... wygrałem go.
Wszystko za sprawą "podłączenia" do niego maratonu odbywającej się wtedy w Duisburgu Universjady. Pokonało mnie dziewięciu uczestników
Uniwersjady, a ja byłem pierwszy w klasyfikacji Rhein-Ruhr Maratonu. Dla świętego spokoju nie obnoszę się z tym "zwycięstwem",
dodając zawsze, że na mecie byłem dziesiąty ;))) Więcej...
Przy okazji pobytu w Trójmieście nie mogłem nie pokibicować uczestnikom MP w Aquathlonie... Więcej...
Formuła biegu z Gdyni do Gdańska na pewno w każdym roku owocować będzie rekordami trasy. Więcej...
Sławek GŁAZ pisze z Dublina:
Sylwia i Paweł - dwójka moich biegowych podopiecznych - stanęła na ślubnym kobiercu.
Połączyła ich miłość - nie tylko do biegania.
Na przełomie lipca i sierpnia odbyły się w Finlandii mistrzostwa świata weteranów w lekkiej atletyce. Wystartowało ponad 5 000 sportowców.
Po raz 15. odbył się Przystanek Woodstock. Była tam nie tylko muzyka i śpiew, ale także... bieganie. W Kostrzyniu biegali i śpiewali szczecinianie Zygmunt z Elą (pierwsi z prawej). Oto ich fotorelacja. Więcej...
Właśnie zbliża się 40. rocznica kultowego festiwalu w roku 1969, który zapoczątkował światowe "łudstokowanie". CDN...
Podczas IAAF Super Grand Prix Herculis w Monaco policzanin Marcin LEWANDOWSKI po znakomitym biegu ustanowił fantastyczny rekord życiowy - 1:43,84.
Mietek Jurochnik pisze z Dublina:
Od lewej: Neil Armstrong (pierwszy człowiek, który postawił swoją stopę na Księżycu), Mike Collins (pilot rakiety oczekującej na orbicie
na swoich kolegów) i Buzz Aldrin (drugi człowiek na Księżycu) stanowili załogę Apollo 11, która jako pierwsza zrealizowała projekt lądowania człowieka na Księżycu.
Warszawiak Marek HOJDA napisał do mnie:
Dla mnie Pireneje to wspomnienie zgrupowania kadry narodowej w stacji klimatycznej w Font Romeu (na zdjęciu), gdzie trenowałem
ćwierć wieku temu, w lipcu 1984 roku, wraz z innymi lekkoatletami, którzy znaleźli się w kadrze na Igrzyska Olimpijskie w Los Angeles.
Dublin znów biega. Oto kolejna relacja Mietka Jurochnika (Polish Run Team):
Pomysłodawcą i ambasadorem pikniku jest słynna irlandzka biegaczka Sonia O'Sullivan - mistrzyni świata na 5 000 m z
Goeteborga (1995), lekkoatletka roku 1995. Jej rekordy życiowe zapierają dech w piersiach: 1 500 m - 3:58,85, 5 000 m - 14:41,02 , 10 000 m - 30:47,59. Więcej...
7-tygodniowy owczarek niemiecki - zamówiony przez internet w podleszczyńskim Gostyniu - stał się teraz
pełnoprawnym członkiem naszej rodziny. Miał się nazywać RANER (od angielskiego słowa runner, czyli biegacz), ale głosami moich dziewczyn
został JOKEREM.
To 8-tygodniowy już Joker - 11 lipca.
Joker 26 lipca.
Joker 23 sierpnia.
Joker 20 września.
Kolejna relacja Mietka Jurochnika z Irlandii:
Podczas imprezy odbył się również bieg juniorów "Kids Mobile Marathon" na dystansie 2 km 195 m, czyli na
dystansie maratońskiej końcówki, na starcie którego stanął nasz nowy i najmłodszy klubowicz 13-letni Aleksander Głaz. Ale nie był
to jego pierwszy bieg i chyba na dobre połknął bakcyla biegania. Więcej...
O moim biegowym przyjacielu Hansie-Albercie (z lewej) wspominałem w relacji niżej. Był moim
gościem dwa tygodnie temu.
Dominik SZYMANOWSKI - tratlonista AKWEDUKTU Kielce - został mistrzem Polski w długim triatlonie (1,9 km
pływania, 90 km roweru i półmaraton).
Podczas szczecińskiego Mityngu Wieczornego podjąłem próbę poprawienia rekordu
Polski 50-latków na dystansie 10 000 m, który wynosi 34:36,61 i od lat 5 należy do Zygmunta Łyżnickiego.
Nie lubię piosenek prostych jak budowa cepa, takich jak ta, więc nie wiem czemu ta - śpiewana przez Czeszko-Australijkę - "chodzi" za mną ostatnio. Dostałem zapytania o piosenki "bardziejsze", niż ta Lenki. Daleko nie muszę szukać. Np. ta - Kasi Nosowskiej: You Tube: "Byłabym"
Przyjazd do Polski siostry mojej mamy, od ponad 50 lat mieszkającej w niemieckim Paderborn, zawsze stanowi
ważne wydarzenie w życiu mojej rodziny. Tym razem Ciocia Regina - moja Matka Chrzestna (ta z dedykacji w książce "Maraton") ponownie odwiedziła Szczecin.
Przyjechała wraz ze swoimi przyjaciółmi, z których Hans-Albert Steen należy do czołówki maratończyków Niemiec w kategorii M 70. W ub. roku pokonał dystans maratoński w czasie 3:46! Więcej...
Bydgoszcz i Toruń dzieli maratoński dystans około 42 km. Nic łatwiejszego, by związać te miasta maratońskim węzłem. W taki sposób powstała pierwsza edycja maratonu ze startem w Bydgoszczy i metą w Toruniu. Za rok kierunek biegu ma być odwrotny - z Torunia do Bydgoszczy Więcej...
Mietek Jurochnik relacjonuje z Dublina przebieg "babskiego" biegu:
W związku z dzisiejszym wyjazdem na maraton w Toruniu (nie, nie - nie będę tam biegał!) już dzisiaj musiałem zrobić pierwszy z treningów "szlifujących" pod bieg na dystansie 10 000 m zaplanowany na 20 czerwca.
Biegacze lubią góry! Ja je uwielbiam, ale mimo zaproszenia Szymona Krefta (w czerwonej bluzie) z powodu nawału zajęć nie
mogłem niestety wybrać się w tak doborowym towarzystwie w polskie Tatry. Ale oto relacja Szymona z tej wspaniałej, kilkudniowej eskapady:
Byłem do biegu dobrze przygotowany. Trenowałem w majowym upale i nawet nie przypuszczałem, że biegnąc w czerwcu wpadnę na metę wyziębnięty, jak podczas listopadowej słoty. To był horror!
Więcej...
20 czerwca na mityngu w Szczecinie planuję poprawić rekord Polski 50-latków na dystansie 10 000 m, który dzisiaj wynosi 34:36. Etapem przygotowań do tego biegu był dzisiejszy sprawdzian podczas GP Szczecina.
Kolejna relacja Mietka Jurochnika z Irlandii:
Mietek Jurochnik relacjonuje z Irlandii:
...ten robi fajne zdjęcia :))) Więcej...
Bożena Niewiadomy po powrocie z Bostonu napisała do mnie:
Jacek Stanisławczyk z METY Lubliniec przesłał kilka zdjęć z Rzymu:
Kosmiczny katowicki "Spodek" znów miał gościć biegaczy. Tym razem - po raz pierwszy - maratończyków.
Obok "Spodka" była meta, ale linię startu usytuowano w Chorzowie, tuż przy Stadionie Śląskim.
Miałem więc okazję - po raz pierwszy - obejrzeć od środka ten słynny obiekt.
Na krakowskim rynku umieszczono flagi reklamujace maraton. Koszt wprawdzie
duży, ale miały one przybliżyć mieszkańcom i licznym turystom to maratońskie święto. A niektórych - być może - zachęcić do startu.
Wśród VIP-ów maratonu mój serdeczny kolega, a kiedyś rywal na biegowych trasach, dwukrotny mistrz Polski w maratonie, olimpijczyk z Moskwy - "krakowiaczek" Zbyszek Pierzynka. Więcej...
W latach 80. jako zawodnik, a od lat 90. jako trener pojawiam się rokrocznie w stolicy polskiego maratonu.
W tym roku brała w nim udział ogromna liczba moich internetowych oraz "książkowych" podopiecznych. Liderami byli Ślązacy
Agnieszka Gortel oraz Damian Zawierucha. Medali wprawdzie (jeszcze) nie zdobyli (Agnieszka była w MP czwarta - w genaralce kobiet 5., a Damian piąty -
w generalce mężczyzn 12.), ale wracali z Dębna zadowoleni, gdyż oboje poprawili swoje rekordy życiowe. Więcej, cz. 1
Więcej, cz. 2
Biegałem już tu w roku 1984. Byłem drugi z czasem 2:12:37 wypełniając wtedy maratońskie minimum na Igrzyska Olimpijskie w Los Angeles. Tym razem celem było zajęcie jak najlepszego miejsca. Forma była, ale zdecydowałem się na spokojny bieg od startu i atak po 30 km.
Każdy z uczestników tego biegu otrzymał pamiątkowy dyplom. Organizator umieścił na nim zdjęcie, na którym gonię wraz z Wieśkiem
Pałczyńskim uciekającą nam czołówkę. Biegliśmy wtedy na około 10-12 miejscu, ale mimo sporej straty udało mi się stanąć na podium. Obrana taktyka biegu okazała się skuteczna!
Więcej...
Mietek JUROCHNIK relacjonuje z Irlandii: "Pewnego pięknego niedzielnego popołudnia, w pewnym pięknym ogromnym parku, w stolicy pewnego pięknego kraju,
spotkało się 11 000 osób po to, by razem w atmosferze radości, rywalizacji i chęci walki z własnymi słabościami, z równoczesnym poczuciem
dobrze wykonywanej roboty, przebiec dystans 10 km." Więcej...
Rekordowa liczba 570 uczestników wzięła udział w drugim Półmaratonie Dąbrowskim.
Zwyciężył - z nowym rekordem trasy 1:06:26 - Ukrainiec Jurij Giczun (z lewej), przed swym rodakiem Michaiłem
Iwerukiem (z prawej). Jurij za dwa tygodnie walczy w maratonie w japońskim Nagano o minimum MŚ i potraktował swój start w Dąbrowie Górniczej
jako sprawdzian, z wyniku którego był bardzo zadowolony. Więcej...
No kto? No kto ma taki ładny dywan, jak Szczecin?
Szczecin zaprasza :)
3 942 uczestników półmaratonu na mecie, to wynik rekordowy w historii tej konkurencji w Polsce.
Przy okazji biegu spotkałem się z zaproszonym na tę imprezę z USA moim trenerskim adwersarzem - Jeffem Galloway'em,
który - w odróżnieniu ode mnie - lansuje metodę pokonywania dystansu maratońskiego marszobiegiem. Miły człowiek, ale... ja nadal uważam, że
maratończykiem może się nazwać tylko ten biegacz, który pokona go w całości biegiem. Cóż - co kraj, to obyczaj ;) Więcej... Jadę do Warszawy na półmaraton. Start w niedzielę 29 marca, godz. 10:00. Na liście startowej jest prawie 5 000
uczestników!!! Jeszcze niedawno abstrakcja - dzisiaj real!
Po stresującym starcie trzeba odpocząć - w biegu, rzecz jasna. Na niedzielnym
rozbieganiu spotkałem w Lasku Arkońskim znajomą grupę. Kilkunastokilometrowy wspólny bieg był super relaksem.
Mam nadzieję, że nie tylko dla mnie, ale i dla nich ;) Więcej...
Plan przedstartowy 36:00-35:30, wykonanie 35:26 (netto). Każdy by się cieszył ;) Fotoreportaż i zestawienie wykonanej pracy treningowej...
Oto fotograficzna relacja Roberta Krzaka z wejścia na Kilimandżaro. Więcej...
Przebiegnięcie maratonu u stóp najwyższej góry Afryki - Kilimandżaro - jest marzeniem chyba każdego maratończyka...
Gliwiczanin Robert Krzak już to marzenie zrealizował :))) Do maratońskiej "Korony Ziemi" pozostała mu do zdobycia tylko Antarktyda! Więcej...
To aktualny Nr 1 Listy Przebojów PR 3. Jest SUUUPER! Na pewno upiększa go "dylanowski" głos wokalisty. Ciarki na skórze - po kilkakrotnym wysłuchaniu - gwarantowane! You Tube: Archive - "Bullets"
Szczecinianin Szymon Kreft, który poleciał do Barcelony z zamiarem pokonanania bariery 3:30, tak relacjonował mi swój pierwszy maratoński start:
Jeszcze w piątek wydawało się, że organizatorzy będą zmuszeni wytyczyć trasę w innym miejscu, gdyż bieganie w Lasku Arkońskim mogło być wręcz niebezpieczne. Wystarczyły dwa ciepłe
dni i noce, by ze zwałów śniegu pozostały tylko resztki. Więcej...
[*][*][*][*][*][*][*][*][*][*][*][*][*][*][*][*][*][*][*][*][*][*][*][*][*][*][*][*][*]
Zima to najpiękniejsza pora roku! Kto ze szczecinian ma co do tego jakieś wątpliwości
niech się uda na wycieczkę po Lasku Arkońskim. Biegacze znają te widoki na codzień, ale ostatnie opady śniegu
spowodowały, że trasy stały się baaardzo malownicze. Dech zapiera nie z wysiłku, ale z zachwytu nad pięknem natury. To nie bieg, to lot... Więcej...
Oto ciekawa relacja z zawodów, którą otrzymałem od Mietka Jurochnika
z Dublina:
Ostatnio - dzięki radiowej Trójce - przyczepiła się do mnie piosenka Rafała Olbrychskiego
"Tatango". Rafał nie będzie tak znanyym aktorem jak jego ojciec, ale jako piosenkarz - w mojej ocenie - już go przebił. Co wy na to? Co by jednak nie mówić - miał i Daniel swoje wzloty jako piosenkarz. Przykład? Proszę bardzo! You Tube: Maryla Rodowicz i Daniel Olbrychski - "Wrócą chłopcy"
Biegałem już tu w roku 1987, zajmując ósme miejsce z czasem 2:14:27. Teraz liczyłem na lepszy wynik, bo forma była wysoka.
Niestety, wysoka forma to za mało, by bić rekordy! Nie liczyłem na szczęście, ale start okazał się - jak
przed dwoma laty - pechowy. Nigdy wcześniej (i później!) nie upadłem podczas maratonu, a tu leżałem na trasie aż 2 razy! Co to znaczy, gdy walczy się o dobry wynik, nie muszę nikomu tłumaczyć...
Więcej...
Dwa lata temu gratulowałem Maćkowi Nowakowi, lekarzowi polskiej reprezentacji, srebrnego medalu.
Tym razem wróci do Poznania z medalem brązowym. Też dobrze! Moje gratulacje Maćku! Masz swój udział w zdobyciu tego medalu!
Maciek - mój klasowy kolega z liceum - od zawsze żył piłką ręczną.
To zdjęcie z obozu w podświebodzińskim Łagowie - sprzed 35 lat, z sierpnia 1974 roku - z obozu
reprezentacji szkoły. Z lewej trener Henryk Rzechówka, obok Maciek, a ten następny to ja -
jedyny lekkoatleta na tym zgrupowaniu piłkarzy ręcznych.
W niedzielę jak zwykle mam w planie bieg ciągły w II zakresie,
czyli WB2. Dzisiaj zaplanowałem 14 km, a po nich 3M. Ani śniegu, ani lodu na ARKONCE już
nie ma, więc trening wyszedł nadspodziewanie dobrze. Więcej...
Dostałem maila od Grzegorza Kowalskiego:
"Chodzą" za Wami piosenki? Na pewno! Ja oszalałem ostatnio na punkcie "Niagara Falls"
Moniki Brodki. Nie lubiłem dotąd jej śpiewania, ale tym nagraniem powaliła mnie na kolana! R-E-W-E-L-A-A-A-C-J-A! Polecam!
Słucham tego "na okrągło" ;) You Tube: Monika Brodka - "Niagara Falls"
Trasa biegowa wokół ARKONKI zmieniła się w tor lodowy, ale na
szczęście pierwszy tor stadionu miejskiego jest "zdatny do biegania" (jest na bieżąco
odśnieżany), więc można tu było (awaryjnie) zrobić bieg ciągły. Pewnie nie każdy ma
taką możliwość, a przecież bieg ciągły "jakoś" trzeba zrobić, bo to najważniejszy w tym okresie środek rozwoju biegowego. Więcej...
"Policz się z cukrzycą" - to hasło serii biegów w całej Polsce, które odbyły się w ramach WOŚP Jurka Owsiaka. W tym roku dyrygował on "Orkiestrą" ze Szczecina.
Po pierwszej wczorajszej sile biegowej (10 x 100s) nadszedł czas na tegoroczny "debiut" na trasie WB2. Dość śliska trasa wokół ARKONKI nie przeszkodziła mi pokonać zaplanowanych 8 km w tempie 4:00-3:55/km. Kolejne kilometry przebiegłem następująco: 3:55-tętno 142; 3:59-153; 3:57-155; 3:58-158; 3:56-159; 3:55-161; 3:54-161; 3:56-162.
Na forum portalu bieganie.pl pojawił się wątek "Skarżyński - za i przeciw".
Czy Bieg Noworoczny na stałe wpisze się do kalendarza moich startów? W tym roku znów 1 stycznia
stanąłem na linii startu - wraz z 260 innymi uczestnikami.
Witek i Teresa Krajewscy wkroczyli w Nowy Rok na balu Sylwestrowym,
ale bez noworocznego biegu się nie obyło. To już tradycja. Jego klub Kembla Joggers od lat 1 stycznia organizuje Handgower Handicap.
Więcej... |
|
Na mojej stronie często spotkasz dokumenty zapisane w formacie PDF. Aby je otworzyć musisz zainstalować program Adobe Acrobat Reader.
|
||
|
Copyright 2008 Jerzy Skarżyński |