O sobie   Moje bieganie   Moje książki   Biegaj ze mną   LA-Statystyka

 

Aktualności

O sobie

Notatki

1972-1979

1980-1984

1985-1989

1990-1999

2000-2004

Galeria

Archiwum

Linki

Kontakt



 

Ruszamy...


.


.


.


.


.


.


Krajobrazy były mało ciekawe, więc etap przebiegał baaardzo nudnie.



Jesteśmy na głównym placu w Medenie.


.


.


Tegla na każdym etapie oblegana była przez kibiców. A autografy na koszulkach nie były rzadkością.


.


.


.


.


.


.



.


Ekipie towarzyszył "bard" z gitarą, z którym codziennie śpiewaliśmy nasz "hymn", przygotowany specjalnie na tę podróż. Oto tekst pierwszej zwrotki i referenu:

Der Weg ist lang.
Mir ist kalt und manchmal heiss.
Doch mir wird nicht bang,
denn die Strasse kennt meinen Schweiss.
Immer weiter will ich laufen,
will den Herzschlag im Rhytmus spur'n
Will noch lange nicht verschnaufen
Darf das Ziel nicht aus den Augen verlier'n.

Ref.
Laufen nach Rom, zum heiligen Vater,
Auf Luthers Spuren wollen wir geh'n
Dafur, dass Menschen im Herzen sich finden,
Und uber Grenzen versteh'n.


"Tu mieszkam" - mówi Ezekiel, wskazując palcem punkt na mapie.


.


W Modenie mieszkaliśmy w hotelu "Europa".


Copyright 2010 Jerzy Skarżyński