|
|
Najpierw trochę wstępu. Zostałem zaproszony przez niemieckich organizatorów do wzięcia udziału w tej sztafecie, mającej upamiętnić 500-lecie podróży Marcina Lutra do Rzymu (1510 r.)
oraz 5-lecie pontyfikatu Papieża Benedykta XVI, gdyż pomysł na nią pochodził od Polaków, którzy kiedyś zorganizowali podobną , gdy papieżem był Jan Paweł II. Innym zadaniem sztafety była zbiórka funduszy na pomoc dla Kenii. Na audiencji u Benedykta XVI przekazano kwotę 10 000 euro. Wyruszamy z Augsburga samochodem, jadąc na półmetek etapu, skąd zaczniemy bieg do Garmisch-Partenkirchen. Jesteśmy w Schwabsoien. Najpierw pamiątkowe zdjęcie naszej grupy, a potem... ruszamy.
Zaczyna Tegla ze Stefanem - 11 km. Za nimi - na rowerze - Peter Junge. . Okolice Ramsau (ale niemieckiego, nie tego w Austrii) - koniec pierwszego odcinka. Do biegu ruszyła trójka Kenijczyków. Z prawej - Harry i Matthias.
Tegla zawsze po zakończeniu biegu dużo się rozciągała. Jadąc busem "zahaczaliśmy" o interesujące miejscowości. Tu - w słynnym z corocznych misteriów - Oberammergau... A to nowo wybudowana widownia na 5 tys. widzów w Oberammergau, gdzie odbywają się te przedstawienia. Oberammergau raz jeszcze - z tyłu skała z ogromnym krzyżem na szczycie - jak na naszym Giewoncie. Landszafty były urzekające :) . .
. Powitanie na placu w Ga-Pa. Kenijczycy w typowych tyrolskich kapelusikach. Nawet im w nich do twarzy :)
Z Teglą. Andreas (z lewej) i Timo z Teglą. . |
|
Copyright 2010 Jerzy Skarżyński |