Najpierw trening

Najpierw trening

NAJPIERW TRENING, POTEM ZAWODY!

Dlaczego zaawansowani biegacze „skazani” są na codzienną porcję kilometrów?  Czy muszą dzień w dzień zaliczać trening za treningiem? Czasami dwa razy dziennie! Bez względu na porę roku, warunki atmosferyczne, a nawet… chęci. Czy MUSZĄ? Odpowiedź jest banalnie prosta – NIE MUSZĄ! Z niewolnika nie ma zawodnika! Kto nie chce, nie musi. Ilość zajęć treningowych zależy od postawionego sobie CELU sportowego. To on wyznacza drogę do jego osiągnięcia. Zaplanowany wynik na mecie determinuje podjęcie odpowiednich działań. Im wynik ma być lepszy (ale zawsze realny do osiągnięcia!), tym trzeba wykonać więcej pracy treningowej, coraz bardziej wyrafinowanej, sięgającej do coraz głębszych pokładów fizycznych i psychicznych możliwości. Rosnąca wydolność sprawia, że rzeczy kiedyś trudne, stają się łatwe, ale wymagania wobec samego siebie też rosną. Potrzeba coraz większej dyscypliny wewnętrznej, lepszej organizacji dnia, czasu na zajęcia kiedyś zbędne (dłuższy odpoczynek, zabiegi odnowy biologicznej, wyjazdy na obozy treningowe, itp.). Nie każdy jednak DOTRZE do takich pokładów, które są wymagane, by zamierzony cel osiągnąć. I to mimo najszczerszych chęci, wyrzeczeń i ogromu pracy! Jednym przeszkodzą problemy zdrowotne (wrodzone lub nabyte wady organizmu), innym brak motywacji, by sięgać aż tak głęboko, jeszcze innym np. sytuacje życiowe. Tylko w sporcie na najniższym poziomie o postępach decyduje systematyczność trenowania. W przypadku biegaczy, potrzeba conajmniej 3 treningów biegowych tygodniowo trwających 30 minut, by organizm był w gotowości do dalszego rozwoju. Jeszcze się nie rozwijał! Był w gotowości do rozwoju! Czy biegający raz lub dwa razy w tygodniu nie trenują? NIE! Biegają, ale nie trenują! Z takiego biegania nie wynika dla organizmu NIC, co jest motorem ROZWOJU sportowego. A co jest motorem rozwoju sportowego biegacza? SUPERKOMPENSACJA! To dzięki temu zjawisku organizm może „wspinać” się po szczeblach rozwoju sportowego.

W wyniku działania na organizm bodźca jakim jest trening, w czasie jego trwania – od chwili t1 do t2, następuje spadek wydolności trenującego – z poziomu W do Wmin. W momencie skończenia treningu (t2) rozpoczyna się okres wypoczynku. Wydolność zaczyna rosnąć. W chwili t3 równa jest wydolności wyjściowej, ale… ciągle rośnie! Właśnie ten stan wzrostu wydolności zawodnika ponad wydolność wyjściową nazywamy superkompensacją. W chwili t4 osiąga ona wartość maksymalną Wmax, większą od W! Od tego momentu wydolność zaczyna jednak maleć, osiągając w chwili t5 poziom wyjściowy. Jeżeli nie wystąpi teraz kolejny bodziec treningowy, wydolność może ciągle spadać – już poniżej poziomu wyjściowego! Treningiem jest takie zaplanowanie zajęć, by następne rozpoczynać w czasie, gdy organizm znajduje się w fazie podwyższonej wydolności, czyli superkompensacji, a najlepiej w momencie superkompensacji maksymalnej. Wtedy efekt poprawy wydolności, czyli mówiąc językiem biegaczy wzrostu formy, jest maksymalny.

Trening to mozolne wspinanie się, dzień po dniu, trening po treningu, na kolejny, wyższy szczebel umiejętności. I z tego powodu właśnie optymalny wiek na uzyskiwanie rekordowych wyników przez maratończyków to około 30 lat! Ale: Etiopczyk Haile Gebrselassie miał lat 35, gdy wynikiem 2:03:59 w 2008 roku ustanawiał rekord świata, zaś rekordzista świata 40-latków – Meksykanin Andres Espinosa, uzyskał w 2003 roku w Berlinie 2:08:46! Dla porównania: wynikiem 2:09:23 rekord Polski w maratonie w 2003 roku ustanowił 37-letni wtedy Grzegorz Gajdus. 10-15 lat potrzeba więc maratończykowi, by wspiąć się najwyżej, choć nie zawsze na jej wierzchołek! Dzięki talentowi, dzięki mądremu, pozbawionemu kontuzji treningowi, można wprawdzie przeskakiwać po dwa, trzy szczeble – droga na wierzchołek może być wtedy trochę krótsza – ale niecierpliwych niech powstrzyma przestroga: to droga niebezpieczna! Ten, kto spróbuje zanadto „podskakiwać”, musi się liczyć z tym, że kiedyś… potknie się na którymś, i spadnie w dół – czasami dużo niżej! Niektórzy po takim upadku już nigdy nie ruszą ponownie na trasę. I sprawa najważniejsza! Kiedy można rozpocząć tę „wspinaczkę”? Kiedyś do biegu maratońskiego dopuszczano wszystkich chętnych. Udowodniono jednak, że trening wytrzymałościowy może wręcz zaszkodzić młodym organizmom! Stąd teraz w maratonach mogą brać udział biegacze, którzy ukończyli 18 lat. To dolna granica wieku maratończyka. Jeśli przygotowywał się pod okiem trenera może zmierzyć się z tym dystansem, ale czy warto? Tabele statystyczne wskazują, że nastoletni maratończycy nie wspinają się zbyt wysoko na „swojej” drabinie. Później przychodzi kryzys, którego większość nie pokonuje. Zupełnie inaczej muszą na dystans maratoński spojrzeć starsi. NIGDY nie jest za późno, by wystartować w maratonie! Najstarszymi maratończykami świata są teraz 98-letni Grek oraz 94-letnia Amerykanka! Nawet tylko kilkumiesięczny, ale regularny okres przygotowań GWARANTUJE dotarcie do mety. Oczywiście celem biegającego 3 razy tygodniowo będzie „tylko” ukończenie biegu, ale ten, kto poświęci na trening 4-5 dni w tygodniu, może już stawiać sobie cele wynikowe!

5 Komentarzy “Najpierw trening

  1. Dziękuję za ten artykuł. Ale też za książkę Trening biegowy metodą… Właśnie ją czytam. A co do samego artykułu… ciekawi mnie jak rozpoznać kiedy następuje W max? Bo nieumiejętność rozpoznania tego momentu powoduje brak postępów.

    • Wmax nie widać z treningu na trening. „Widzimy” ją po rekordach, które następują po okresie systematycznego treningu prowadzonego zgodnie z metodyką budowania rozwoju.

      • Mam 41 lat. Biegać kilka razy tygodniowo zaczęłam dopiero od roku. Nie stawiam sobie na celu maratonu…ale chciałabym poprawiać systematycznie czas na 10 km. Czy sądzi Pan ze amatorka ma na to szansę? Obecnie biegam 3x tyg i 2 x wzmcaniam siłowo na zajęciach fitness .

        • W każdym wielu można (warto!) zacząć i na pewno w początkowym okresie łatwo jest o postępy biegowe. Życzę wieeelu chwil radości na biegowych trasach.

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

You may use these HTML tags and attributes:

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>